6 października 2014

1934

Prezes wpatruje się z ojcowskim zadowoleniem w zdjęcie kotka.
- Kapral Jedziniak wygląda na harpagana! - stwierdza.
Następnie przenosi wzrok na mnie, już z lekkim obrzydzeniem.
- I znowu zrobisz z niego kolejnego laluńka!!!

Oszywiście. Mamusia uwielbia rozpuszczać wszystkie zwierzątka do granic nieprzyzwoitości.

36 komentarzy:

  1. Weź mu powiedz, że nie można nie rozpieszczać i nie nadkochiwać swego zwierzęcia, to karalne jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś ich widzieć w łóżku (Prezesa i Karola). Oczywiście gdy wejdę, to udają, że się nie znają. Kiedyś nakręcę filmik i Wam pokażę.

      Usuń
    2. Mam psicę o wyglądzie słodkiego dzieciaczka, byś musiała widzieć jak koncertowo robimy z niej mameje...

      Usuń
    3. Przecież wiem, jak wygląda :)
      Idealnie nadaje się do rozbestwiania!

      Usuń
  2. lucka-nie-humanitarna6 października 2014 20:03

    Przepraszam, kto? Jak Państwo nazwą owego "pana lodowego ogrodu"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapral Czesław Jedziniak. Czyli Czesiek ;)

      Usuń
    2. lucka-nie-humanitarna6 października 2014 20:16

      :) zesłabłam...

      Usuń
    3. (Szeptem): Przecież mu nie powiem, że jest głupi. I tak wszyscy będą do kota mówić "Czesiek" i z czasem kapral odejdzie w niepamięć ;) To jest, Pani, POLITYKA!

      Usuń
  3. Czesiek! Czeszław! O jak przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jak się cieszę, że wreszcie ktoś jest po mojej stronie.

      Usuń
  4. Sorry, ale ten kot nie ma w sobie nic z Czesława. To Igor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Właśnie... ciekawe, jaki będzie miał charakterek.

      Usuń
  6. Anonimowej ojcu Czesław było;-) Cześki to fajne ssaki bez względu na gatunek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czesław??? Taki arystokrata to powinien być przynajmniej Dżordż:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem fanką imion anglobrzmiących ;)

      Usuń
  8. A co tam imię , charakter się liczy. Nasze koty miały imiona: Dzyndzel / bo jakiś tam "dzyndzel" doczepił się do ludzia/ i Tutek / bo... chodź kotku, tutaj jest... np. żarełko :) / oraz Kazik i obecny Myszkin. Grunt, ze będą kochane i zagłaskiwane na śmierć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytałam Panią o warunki umowy, oprócz tego, że będziemy go kochać na zawsze. Bardzo jej się spodobało i odparła, że chyba wprowadzi ten punkt na stałe :D

      Usuń
  9. Kapral Jedziniak mi pasuje. Jest tak niewinny (na ryjku), że może być tylko Czesławem. Czy wyrośnie z niego Remigiusz, to już inna sprawa.
    Amelia, od Nefretete von Karvinen oraz Kota Behemota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwoliłam Prezesowi nazwaź Karola i uważam, że wystarczy. Zuzia będzie dawała imiona własnym zwierzętom, we własnym domu.
      Królowa jest tylko jedna ;)

      Usuń
    2. Taaa. Niuteczka.

      Usuń
  10. Ba! Jak tu nie rozpuszczac takiego słitaśnego harpaganka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Nie wiem, kto byłby w stanie się oprzeć.

      Usuń
  11. Kapral Jedziniak Czesław mi się podoba! A mordkę ma cium cium. Rozpieszczaj go, rozpieszczaj, niech se ma. Bo czemu by nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Czeba być świnio, żeby kotu skąpić!!!

      Usuń
  12. Cholera, rzeczywiście, Czesław! Jak, za przeproszeniem, w mordę strzelił. Prezes i Zuzia to niech nie gadajo za wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozumiem. Zapunktowałaś nielicho :)))

      Usuń
    2. Ale kiedy to najprawdziwsza prawda. Bez podlizywania się Tobie, Łoterlo. Po prostu kotu z mordy Czesław. Punkty przekazuję kotu. Niech ma, bo przystojny.

      Usuń
  13. Mój rodzony śwagier nazywa się Jedziniak. A co za tym idzie, ma rodzona siostra i siostrzeniec również. Nie znam w rodzinie żadnego Czesława, ale tych co znam to baaardzo kocham. Jedziniaki to fajne chłopaki. I dziewczęta też :)

    OdpowiedzUsuń