26 marca 2008

Oryginalne? Mam dość!

Ruszyła maszyna po szynach - bynajmnie nie ospale.
Biegam, szaleję, załatwiam.
Schody w górę, schody w dół.
Za plecami ktoś majstruje mi przy pokojach.
Znalazłam sobie inne, a co.

I tak naprawdę to chciałabym, żeby już był pierwszy. Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz