18 marca 2008

Rozdział o tym, że nigdy nie jest nudno

Uwaga! To będzie obgadywanie. Mam nadzieję, że osoba obgadywana nie obrazi się na śmierć.

Krynia od dłuższego czasu źle się czuje. Jak mówię, że od dłuższego, to znaczy, że od dłuższego. Systematycznie stosowałyśmy wobec niej wraz z drugą-mamą różne sporty ekstremalne:
- rzut pyskiem do celu;
- nawigację ukierunkowaną na przychodnię;
- manipulacje słowne;
- wizualizowanie rękoczynów;
- zwykłe, banalne groźby lub przekupstwa.
W zeszłym tygodniu, bez namawiania się, dokonałyśmy na Kryni gwałtu zbiorowego i tego już nie szczymała. Wczoraj rano popłynęła w końcu na szerokie wody testów alergologicznych.

O godz. 17.15 dzwoni telefon. Krynia. Rzadko dzwoni na komórkę, więc sam fakt był już lekko niepokojący. Odbieram. W telefonie spazm i zachłystywanie. Złapał mnie skurcz ogólnoustrojowy, ale starałam się nie wrzeszczeć.
- Co się dzieje?
- Chlip, chlip i smark!
- Powiesz mi co sie dzieje?
- Odebrałam, chlip, testy, smark.
- I?
- Jestem uczulona na Zuzię*. Bardzo. 15 smarków. Pozostale wyniki mam idealne.
- Musisz koniecznie spotkać się z alergologiem i porozmawiać o tym.
- Co ja teraz (chlip) zrobię (chlip), to jest (smark, smark) stary kot (chlip).
- To jej  nie dyskwalifikuje.
- (18 smarków i bu) Nikt jej nie zechce.
I tak dalej, i tak dalej, w ten sam deseń.
Proszę: nie płacz. Porozmawiasz z lekarzem. Sprawdzimy możliwości. W najgorszym razie poszukamy Zuzi domu.
Na taśmie było jednak nagrane, że starych kotów ludzie nie chcą, nie lubią i to dla kota wyrok.
Popluwszy obficie na palce zobowiązałam się, że sama z tym problemem nie zostanie, rozłączyłam się i rzuciłam w wir poszukiwań alergologa, który sam ma zwierzęta i rozumie takie problemy. Oraz ewentualnego wyjścia awaryjnego.
Po 15 minutach telefon rozdzwonił się powtórnie. Chlipy, buczenia i smarki były zdecydowanie mniej intensywne.
- Dzwoniłam do lekarza!
- Co powiedział?
- Że mnie odczuli!
- Czyli konflikt zażegnany?
- TAK!

Wnioski:
1. są na świecie lekarze, którzy biorą po uwagę ludzkie miłości i słabości oraz prośby;
2. znalazło się i wyjście awaryjne;
3. w całej panice nikt nie pochylił się nad kwestią, że prócz uczulenia, Kryni nic nie dolega!
4. nikt nie mówił, że życie jest łatwe, tak?

* kotka Kryni

Myśl na dziś:
Cierpienie mija, piekno pozostaje.
Auguste Renoir

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz