3 lutego 2008

Zaprzeczanie schematom

Wbrew temu, co Szanowni Czytelnicy sobie tam myślą, w naszym domu nie tylko Karollo zdobywa wszelkie chwilowo zwolnione przez nas miejsca. Naturalnie, wpycha się na fotele. W dodatku z prędkością światła. Ot, kaszlnął sobie człowiek solidnie, aż go podniosło, a po kaszlnięciu siada na kocie. To fakt. Było do okazania.
Nie możemy jednakże obciążać tą upierdliwą cechą wyłącznie Karolla. Albowiem w sukurs przychodzą mu inni. Aż strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy stracili żałosne resztki rozsądku i ściągnęli do domu więcej zwierząt.
A muszę wyznać, że królik miniaturowy przewija się ostatnio przez rozmowy dość istotnie.
NIE!!! Natychmiast porzucam tę myśl.
Nie możemy wszakże zapominać o mojej maleńkiej słabości w postaci świnki, prawda? Zaledwie jakiejś trzydziestopięciokilowej słabości. No.

Ale do rzeczy.
Więc: podsiadają, zajmują przedziwne miejsca, wpychają się i korzystają z wszystkich udogodnień, z których my korzystamy i w dodatku starają się nas z nich wypchnąć.
I mam na to dowody.
Wysoki Sądzie: dowód nr 1!

Photobucket

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz