Brat Szefa opowiada 24.01.2007

- Jak byliśmy nastolatkami, to co roku strasznie nas świerzbiło, żeby rozpocząć sezon kąpieli w rzece. I raz to świerzbienie było tak natarczywe, że otwarcie odbyło się już 15 marca – opowiada brat Szefa o niechlubnej młodości swojej oraz najstarszego brata (Szef został sobie zafundowany przez Teściów na osłodę, jak im dzieci z domu wychodziły ;o) ).
- Aż dziw, że jak te kłody nie odpłynęliście do morza – wzdycham.
- No nie, ale wyobraź sobie, że po jakimś kwadransie kąpieli w to samo miejsce przyszedł ojciec łowić ryby! – odpowiada.
- I co, brały? – usiłuję ocenić straty w ludziach i sprzęcie.
- A skąd! W życiu tak nie zmarzłem, jak wtedy w tych krzakach po drugiej stronie rzeki, gdzie się ukryliśmy, żeby nas nie przydybał!

Komentarze