Czy ja jestem wybredna? 22.01.2007

Donoszę uprzejmie, że poszukuję butów. Dodatkowo śmiem nadmienić, że tym razem nie poszukuję żadnych zwariowanych butów – tym razem muszę nabyć mokasyny – pantofle (najlepiej wiązane) czarne, eleganckie, do garnituru, w typie męskim czy tam lat 20. Na płaskim. W miarę płaskim.
Zrobiłyśmy dziś z Potomstwem 369 km pod górkę.
NIE MA.
Czy ja jakaś nienormalna jestem?
Owszem, mam też chrapkę na niebieskie pantofle na szpilce, ale umówmy się, że teraz nie są mi niezbędne ( ;o) )*.
Widziałam taki model butów, jakiego szukam, w pięknej butelkowej zieleni. Nawet mój rozmiar. Nawet przecenione. Odlot. Ale umówmy się, że teraz nie są mi niezbędne ( ;o) )*. Nie nabyłam.
Czarnych nie ma.
Widziałam odlotowe w brązie. Lubię odlotowe buty, nie ukrywam. Były oryginalne, naprawdę. Duża szansa, że nazbyt oryginalne dla większości osób poza mną, więc się nie powtórzą. Nawet mój rozmiar. Nawet przecenione. Ale umówmy się, że teraz nie są mi niezbędne ( ;o) )*. Nie nabyłam.
Czy ja jakaś nienormalna jestem?

No pytam się???

Jakieś wygórowane wymagania mam???

Może powinnam nabyć to, co się w ręce pcha…

* Umówmy się, że słowo „niezbędne” nie oznacza, że ich nie nabędę. Pędem.

Komentarze