Dialogi na cztery nogi 23.01.2007
- Dlaczego właściwie przyjechaliście tak wcześnie? – pyta niezwykle gościnny Protoplasta w niedzielę, gdy tłumnie przybyliśmy, by obświętować dzień babcio-dziadka.
- Mama kazała nam przyjechać o tej porze – odpowiadam zezując na WuZetkę.
- Nic mi nie mówiła – drąży Protoplasta.
- Kochanieńki, co ja mogę za to, że wam nawala komunikacja wewnątrzkomórkowa – ripostuję.
- Ale jest wcześnie!* – upiera się złośliwie Protoplasta.
- Dlaczego ty mnie, z przeproszeniem, szykanujesz, pytam się???
Protoplasta zastyga jak posąg boga obfitości z butelką chianti w dłoni.
- Szykanuję??? Od pół godziny cię szykanuję różnymi atrakcjami, wino włączywszy! Dlaczego mnie, do diaska nikt nie szykanuje w ten sposób???
- … – przezornie napycham w usta dużo ciastka, co uniemożliwia mi odpowiedź.
* 14.30
Komentarze
Prześlij komentarz