Menelki 24.01.2007

Donoszę uprzejmie, że Archiwum X ma swoją siedzibą przy głównym dworcu kolejowym w mieście. Ta przeurocza lokalizacja niesie ze sobą masę atrakcji, w tym meneli dworcowych. Menele, nie zważając na porę roku, dnia i pogodę, krążą po placu, usiłując maksymalnie naciągnąć przechodniów. Do nas zwykle nie podchodzą, znają nas z widzenia, codziennie parkujemy samochody przed budynkiem. Jesteśmy – jak i oni – częścią krajobrazu, lokalnym kolorytem. Ale czasami…

- Fura była pilnowana, szefowa! Dwa zeta się należy – zionie na mnie oddechem Dionizosa miły pan w odzieży mocno znoszonej, o twarzy… mocno znoszonej.
- Panie – odpowiadam – czy ja mam was wszystkich w dowodzie wpisanych? Codziennie mnie będziecie kasowali???
- A jeść trzeba codziennie, nie? – odpowiada rezolutnie menelek.

Przyjezdny jakiś, czy co?

Komentarze