Wolność 25.01.2007

Donoszę uprzejmie, że PIP wyszła, kierownik wszedł, a Teściowa wyjechała. Luuzzzzzzz…
To ja się położę!

W związku z przedstawionymi faktami biere se jutro wolne i mam w planie:
1. udać się do zaprzyjaźnionego biura podróży w celu podjęcia dyskusji na temat wczasów letnich;
2. spłaszczyć tyłek w kinie, oglądając „Pachnidło” – z dawna zaplanowane;
3. dać sie zaprosić na sushi własnemu Szefowi, który też ma wolne (cóż za zbieg okoliczności);
4. cieszyć się łikendem przedłużonym.

Żyć, nie umierać!

Komentarze