Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2010

Po imprezie

Świeżo po czterdziestce syna pewnej naszej wspólnej znajomej na K (nie piszę, że chodzi o Krynię, bo po co miałaby się przyznawać, że ma czterdziestoletniego syna) jesteśmy wszyscy bardzo zadowoleni. Organizacja przyjęcia niespodzianki zajęła nam sporo czasu i energii, ale – zaprawdę powiadam wam – było warto.
Jubilat wyglądał na wielce usatysfakcjonowanego. W miarę upływu alkoholu satysfakcja rosła.Była knajpka tylko dla nas, przyjęcie pierogowe (tak! I wszystkim się podobało), prezentacja multimedialna i muzyka live. Wyjątkowo dobra muzyka, zaznaczam.
A cała organizacja to opowieść na osobną notkę. W życiu się tyle nie nakłamałam, co przez ostatni miesiąc! Nawet nie podejrzewałam, że potrafię. Wyrzuty sumienia, jeśli jakieś były, zniknęły za dotknięciem czarodziejskiej różczki na widok podrygującego jubilata. Lekko rozklochmalonego – dodam.Winszuję sobie więcej takich chwil w życiu.
Oby.

Rodzina Addamsów

Obraz
Poczułam się wezwana przez drugą-mamę do odpowiedzi.Z cyklu „Rodzina Addamsów”

Z cyklu „Moje najlepsze zdjecia”

Waterlowe reminiscencje

Ponieważ druga-mama zamieściła już swoją notkę na temat komunii (ma pierszeństwo), więc teraz pora i na mnie. Zwłaszcza, że pracę zadaną na długi weekend już łopatą przerzuciłam.Ćmoje boje o ratowaniu w ekstremalnej sytuacji, opisane przez tę panią, dementuję. Po prostu byłam pod ręką, wielkie mi mecyje. Przejeżdżałam, to się zatrzymałam i zabrałam ocucone zwłoki Syna Nr 2 wraz z matką do domu, bo mi się miejsce w samochodzie marnowało. Zresztą w ramach rekompensaty, zostałam potem przekarmiona do rozpuku.Było naprawdę fajnie, jak to zawsze u drugich. Szum, ruch, śmiechy i grupowe potrącanki. Szczęśliwie zjechała również siostra drugiej-mamy z potomstwem sztuk 2 (słownie: dwie), z czego jedno było chłopcem bardzo grzecznym (choć chodzą plotki, że czasem bywa inaczej), drugie natomiast dziewczynką trzymiesięczną, nieustannie przechodzącą z rąk do rąk. Tak, przyznaję się, również do moich, co zostało przez drugą-mamę już obśmiane, więc wszyscy mogą sobie darować. Tak, uprzedzam, że niań…