Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

1080

Sięgam pamięcią najdalej jak potrafię i widzę moją mamę z umalowanymi ustami. Kiedy się nad tym zastanawiam, uzmysławiam sobie, że w tym „najdalej” mama jest chyba moją rówieśnicą. Jak na ówczesne czasy byłam dzieckiem późnym – rodzice moich koleżanek szkolnych mieli dwadzieścia parę lat. Moi – po czterdziestce. Dziadkowie rówieśników byli niewiele starsi od moich rodziców. Bardzo im zazdrościłam tych młodych mam, wyglądających prawie jak koleżanki, tych tatów z długimi włosami, w dzwonach i śmiesznych, szerokich krawatach (potem – w śledziach).
Moi byli zupełnie inni. Mamę lokalna społeczność nazywała „kapeluszową”. Była elegancka, jak na te siermiężne czasy – nikt przecież nie wiedział, że nocami ściboliła ciuchy z tkanin dziwnego pochodzenia i prowadziła rozbuchaną kooperatywę z zaprzyjaźnioną krawcową. Z resztek, ze „spadów”, z przeróbki. Oprócz tego była piękna, co jej zostało do dziś i przez całe życie stanowiło podstawowy powód damskiego ostracyzmu, o czym nigdy nie mówiła. Ale…

1079

Obraz
U nas Robótka 2012 idzie pełną parą.

A jak u Was?
Chodzą plotki, że część ludzkości (niektórych to z nazwiska znam!) rzeźbi kartki samodzielnie. Tymy rencamy. CZAPKI Z GŁÓW!

1078

Jaka jest najlepsza wiadomość, która może otrzymać Pełnoletnia Młodzież? (I otrzymała).
W bibliografii do ustnej matury z polskiego masz za dużo pozycji!

1077

Za udział biorą: Prezes (P), Pełnoletnia Młodzież (PM)
Miejsce akcji: kuchnia
Czas akcji: niedzielny wieczór
Wprowadzenie: PM robi prawo jazdy.

P: Jakim samochodem jeździsz?
PM: Czerwonym!

Kobieta!

1076

Ta Kobieta, Co Ze Mną Mieszka (dawniej Potomstwo) zadzwoniła koło 16, że jej genialny plan na wieczór opiewa na udanie się celem dzikiego imprezowania do Gliwic. I co ja na to. Wyczuwszy, że pod tym pytaniem odkryję drugie dno, nieopatrznie zapragnęłam szczegółów. Błąd. Tu ostrzegam matki drobiazgu – im bardziej wybujałe (nie chodzi o wzrost), tym podstępniejsze.  Chodziło więc o dowóz. Naturalnie jestem fanką dowożenia pełnoletnich panien na imprezy. Z drugiej jednak strony… mam ją jedną, bez planów na więcej. Jeśli się zepsuje, to pozamiatane. Wyraziłam zgodę pozbawioną aplauzu. Po drodze zgarnęłam jednego sympatycznego studenta, który nazbyt chętnie deklaruje, że mogę do niego dzwonić, kiedy zechcę (owszem, zadzwonię kiedyś o 3 w nocy, niech wie, że mowa jest srebrem) i na miejsce dotarliśmy bez przeszkód.
Wysadziwszy młodzież zaczęłam zachowywać się lekkomyślnie (gdy nie ma w domu dzieci itd.). Ciemno choć oko wykol. Miasto słabo wyeksplorowane, lecz w nieustannej przebudowie drog…

1075

Obraz
Nie jestem co prawda zwolenniczką nastawania na Boże Narodzenie przed Andrzejkami, ale Robótce należy się wyjątek.


Po szczegóły akcji udajemy się do Kaczki KLIK lub do Bebeluszka KLIK.
Wyzywam Was na kartkowy pojedynek! RACH CIACH!

1074

Kobieta, Która Ze Mną Mieszka*, rzuca (mimochodem) wychodząc:
- Czasem czuję się, jakbym była twoją matką!
Jeden dzień jest pełnoletnia i już wkurwia.

* Dawniej Potomstwo.

1073

Obraz
9 listopada 1994 o godz. 7.05 przyszło na świat największe szczęście mojego życia…

… i od razu było niezadowolone. To jej zostało na lata ;o)
Na początku było nieskomplikowane. Spało,

jadło,

dziwiło się światu,

śmiało,

miało zamiłowanie do motoryzacji,

nie przetrzymywało nadmiaru wrażeń i płynów,

stawiało świat na głowie (własny i mój także),

uprawiało sporty ekstremalne,

zachwycało urodą,

a nawet chodziło do szkoły!

Moja śliczna, malutka córeczka jest już dorosła.

Wszystkiego dobrego, kochana! Pięknego, wyjątkowego życia.

1072

1…

1071

2…

1070

3…