Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2018

2481

Obraz

2480

Największym świątecznym problemem człowieka-mnie jest dysmorfia twarzy polegająca na braku możliwości szerszego rozwarcia otworu gębowego. Mój się po prostu otwiera do pewnego momentu i koniec. Dalej zawiasik nie działa. Na szczęście chodzę do tej samej dentystki od 20 lat, więc nie muszę wysłuchiwać żadnych teorii z dupy, a i warunki do mnie dostosowano i leczy mi się zęby na - w miarę możliwości - półuchyle.

Ale.

Człowiek-ja by se w święta coś hapsnął na stojaka w kuchni bez konieczności wyciągania narzędzi. To nie. Bo jak wyłowię, dajmy na to, paluchami jabłuszko z kompotu, to ono mi nie wchodzi na raz. Mimo że jest krążkiem, a nie całym (wszakże) owocem. I albo się wyciapram, albo narzędzia.

Jak to malformacje człowieku życie utrudnią, że idź pan stąd. Biedna ja. Idę się pożałować w kącie.
Koło kuchennego blatu.
Gdyż próby podejmuję z uporem godnym lepszej sprawy.

2479

Obraz
Kochani!

Z okazji świąt - jakiekolwiek obchodzicie, a także w sytuacji, jeżeli nie obchodzicie ich wcale - życzę Wam dobrego, spokojnego czasu przepełnionego bliskością.

Życzę Wam wzajemnego przebaczania, ciepła, wyrozumiałości, obecności, poczucia humoru, dystansu do świata, a nade wszystko do samych siebie. Żeby było to, co trzeba, a tego, czego nie trzeba, było jak najmniej.

Spędźcie ten czas najlepiej, jak potraficie - obojętnie, co zamierzacie robić (odradzam łupienie staruszek w ciemnych bramach, może akurat znajdzie się jakaś zabawniejsza czynność do wykonania). Uśmiechnijcie się do kogoś bez powodu i niech ktoś się do Was bez powodu uśmiechnie.

I żeby Wam było dobrze, cokolwiek tym słowem określacie.


Aha! I nie zapomnijcie nażreć się do nieprzytomności. Co by to były za święta?!