Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

2357

Kochani!

Jeźliktochce to można całą łoterloową rodzinę poznać osobiście. Albo też obejrzeć z bezpiecznej odległości, a potem obgadać. W poniedziałek o szesnastej będziemy przed Teatrem Wyspiańskiego w Katowicach: Łoterloo, Prezes i Zuzanna.
Zastanawiamy się, czy wziąć Leśka, żeby olśniewał. I Hankę, żeby wszystkich zalizała.
Zapraszam. Nie zawahajcie się podejść i zagadać.

#CzarnyProtest

2356

Obraz
Wiem już na pewno, że nadeszła jesień.

Jesienią światło słoneczne jest zupełnie inne. W mieście nie zwracałam na to uwagi, po prostu cieszyłam się, gdy otrzymałam jeszcze jeden pogodny dzień. Teraz bacznie obserwuję, że zieleń rozświetlona jest pod innym kątem, a jasność ma chłodniejszą barwę. Wciąż jeszcze siedzę na tarasie, suszę pranie na sznurach w ogrodzie, ale już nie przenoszę się do cienia, bo tam króluje przenikliwy chłód.


Na stojaczku do fondue grzejemy sobie - użytkowaną ze stateczną wstrzemięźliwością - herbatę, którą przywiozła w lecie martuuha. Leniwie oszczędzamy ruchy, ciesząc się każdą chwilą. Jestem przekonana, że takich dni, jak dziś, nie zostało już w tym roku zbyt wiele.

Prezes zlikwidował okienne skrzynki i zaczął się odgrażać zabunkrowaniem mebli ogrodowych - przy moim kwiczącym sprzeciwie. W końcu nie możemy być pewni, że już nie będzie się dało posiedzieć na tarasie, prawda? Ja mam na tym tle obsesję i nerwicę natręctw. Jeśli tylko można być na zewnątrz, nic m…

2355

Nie piszę, bo mam kryzys twórczy.
Czasem coś krótko na fejsie, więc wezmo se założą te fejsy, bo nie wiadomo, ile to potrwa.

2354

Obraz
Piesek Leszek zabiera ostatnio Prezesa i wyprowadza go do lasu.


I w ogóle jest wzorem psa. Ech, dzieci... tak szybko dorastają. Na wołanie przychodzi, na spacerze nie ciągnie, siada, waruje, łapska podaje, wędruje przy nodze, ograniczył skakanie do minimum - sam miód. Oczywiście wszystko to nieobsesyjnie, ale ja doceniam.
Przy tym świeci przykładem, więc pies Hanka uczy się różnych rzeczy znacznie wcześniej. Obecnie jesteśmy na etapie oczekiwania przy misce w pozycji siedzącej na pozwolenie wciągania. Siadać już umie od dawna i, jak kiedyś pisałam, robi to z wielką zapalczywością. Uczy się również warować i coraz lepiej jej wychodzi. A gdy nie wychodzi, to zmianiam komendę z "Hanka, waruj" na "Hanka, wariuj" i to realizuje koncertowo. Umie też wytarzać się w gównie, na którą to okoliczność została wczoraj wyprana i zniosła to z prawdziwą godnością.

W domu jakby spokojniej i ciszej. Tak globalnie, oczywiście, bo przecież wiadomo, że trzeba się kłębić, gryźć, warczeć…