5 września 2016

2354

Piesek Leszek zabiera ostatnio Prezesa i wyprowadza go do lasu.


I w ogóle jest wzorem psa. Ech, dzieci... tak szybko dorastają. Na wołanie przychodzi, na spacerze nie ciągnie, siada, waruje, łapska podaje, wędruje przy nodze, ograniczył skakanie do minimum - sam miód. Oczywiście wszystko to nieobsesyjnie, ale ja doceniam.
Przy tym świeci przykładem, więc pies Hanka uczy się różnych rzeczy znacznie wcześniej. Obecnie jesteśmy na etapie oczekiwania przy misce w pozycji siedzącej na pozwolenie wciągania. Siadać już umie od dawna i, jak kiedyś pisałam, robi to z wielką zapalczywością. Uczy się również warować i coraz lepiej jej wychodzi. A gdy nie wychodzi, to zmianiam komendę z "Hanka, waruj" na "Hanka, wariuj" i to realizuje koncertowo. Umie też wytarzać się w gównie, na którą to okoliczność została wczoraj wyprana i zniosła to z prawdziwą godnością.

W domu jakby spokojniej i ciszej. Tak globalnie, oczywiście, bo przecież wiadomo, że trzeba się kłębić, gryźć, warczeć i szczekać z dupo na mojej stopie. Na obojętnej stopie zresztą, choć moja jest preferowana, albowiem często przebywa w kuchni, tuż pod ręką, która kroi różne smakowitości.

Hania, jak na Hanię, bardzo urosła. Nie jest już bezradną kuleczką na malusich łapkach, tylko przedsiębiorczą panienką, co to o swój interes zadba, mordę rozedrze* i wszędzie wlezie. Szczeka na labradora sąsiadów, który jest od dniej 20 razy większy i, na szczęście, bardzo wyrozumiały.
Nóżki jej się bardzo wydłużyły i jest chuda jak sto nieszczęść, a przy tym cały czas głodna. Co za szczęście, że kurdupel, bo inaczej nie zarobilibyśmy na jej wyżywienie.


A koty? Constans. Jakoś to wszystko znoszą.

* Wszyscy, którzy uważali, że może wyrośnie na kogoś większego, niech już porzucą nadzieje. Szczeka jak typowy pies zaczepno-obronny, czyli kurdupel, który zaczepia, a potem trzeba go bronić. Gdyby nie fakt, że jesteśmy przeciwni wrzaskom jako takim, to nawet byśmy zgagi nie uciszali, bo jest w tym dawaniu głosu prześmieszna**.

** Lesiek szczeka barytonem "łuf, łuf, łuf", a Hanka wrzaskonem "ałałałałałałałałałałalałałałałałał zamknij się ałąłałałałała cicho cholerny kundlu ałałał".

8 komentarzy:

  1. I dostali obydwoje komendę 'do zdjęcia zasię paczaj!' :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz super dzieci Asiu :-) a to małe czekoladowe pieroństwo wreszcie podrosło, jak wszystkie maluchy zaczepia większych, najważniejsze, że macie wesołą rodzinkę, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy Hanka pozazdroscila uszu Leskowi? Czy tylko na tej fotce tak wyglada? Choc zdaje sie, ze weszla w wiek "nastolatki" i sie, jak przystalo na panienke w tym wieku, proporcje ciala rozjechaly chwilowo, bo apetyt to ma stosowny do wieku. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy dwóch gwiazdkach urżałam się po pachy:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Waterloo, co jest? Długo nie piszesz...
    Pozdrawiam, Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  6. Poszła się prostytuować aby zarobić na hmm... odzież roboczą. Na to wychodzi. Cierpliwie czekamy :))

    OdpowiedzUsuń
  7. A jakie to bziusio ma śłodkie józiowe, cium cium cium!

    OdpowiedzUsuń