My tu gadu-gadu, zmywarka, chleb, szafa torebkowa, a tymczasem niepostrzeżenie blogowi stuknęło lat dziesięć. Większość moich /PT/ Czytelników nawet tyle nie żyje. Ja natomiast już dziesięć lat plotę bez sensu i ktoś to czyta! Brawo ja.
Z tej okazji wystąpią dla Państwa ci wszyscy, dla których tak naprawdę tu przychodzicie.
 |
Tycia i Pimpek |
 |
Pan Stefan |
 |
Tusieńka |
 |
Karollo |
 |
Jej Wysokość Zofia - Kłębek Nienawiści |
 |
Edeczek Mamusi Syneczek |
 |
Kapral Czesław Jedziniak |
 |
Leśniewski |
 |
Hanna Akcesorium |
 |
Karzące Ramię Prezesa Oraz Biurko I Zofia |
 |
Zuzanna (czego nie widać) Nadmorska |
Niesamowite, ile tu głównych bohaterów, prawda? Aż dziw, że się wszyscy nie pogubili.
No to teraz jest ten moment, kiedy wszyscy wstają, rozgłośnie klaszczą i krzyczą:
AU-TOR-KA! AU-TOR-KA!!!
No już dobra, dobra.
 |
I jeszcze autorka. Czyli ja. I Mysz. (Mysz była różowa, pamiętam ją). |
Więc my wszyscy bardzo Państwu dziękujemy. Nie, nie zamykamy kramiku, bo nie wzięliśmy jeszcze za udział. Chociaż... Właściwie to wzięliśmy: dziesięć lat Waszej uwagi.
Bardzo to fajne.
Zacna rocznica. Kolejnych takich życzę!����Agata
OdpowiedzUsuńA miał być torcik....
UsuńOsobiście oddam torcik za ten chlebek. Gorący... no, prawie.
UsuńW związku z czym życzę Autorce dalszej owocnej harówy na niwie. Bo doceniam. Autorka słyszy, że doceniam??? No!
Autorka wszystko słyszy, choć nie zawsze chce jej się reagować, bo jest leniwym bydlakiem.
UsuńZaraz, zaraz... Jaki torcik?!
UsuńNie wiem, torcik i tak zlekceważyłam. Chlebuś poproszę.
UsuńA bycie leniwym bydlakiem jest w 100% zgodne z linią partii, tej mojej. Jednakowoż dobrze jest mieć pod ręką kogoś z partii przeciwnej, ze względów wiadomych. Na wszelki wypadek dobrze byłoby, gdyby był niemy.
Superrrrrrrrrrrrrrrr, uprasza się o dalsze pisanie i obrazowanie notek zwierzyńcem, choć i Państwo niczego sobie;)
OdpowiedzUsuńZ naciskiem na łokieć Prezesa.
UsuńSuper! Kolejnych dziesiątek Tobie i sobie życzę! :-)
OdpowiedzUsuńOby nam się.
UsuńWszystkiego najlepszego ! Sto lat dla Wielkiego Scenarzysty !
OdpowiedzUsuńUkłony, uśmiechy, szasta nóżką.
UsuńAutorko o wielkim sercu !
OdpowiedzUsuńDziękuję,że mogłam poznać cudowne futrzaki,wspaniałą rodzinę i wyjątkową kobietę.Wszystkiego najlepszego życzę !!!
Agnieszka Ł.
Dziękuję bardzo i wzajemnie.
Usuń100 lat w zdrowiu i zwierzęcych przygód pod dostatkiem :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, dostarczają materiału nieustannie.
UsuńSamo życie, dziesięć lat i oby wena dalej sprzyjała :)
OdpowiedzUsuńI oby mnie jakaś pomroczność nie dosięgła.
UsuńNo gratulacje! Piękny wiek! Życzę kolejnych conajmniej dziesięciu w takiej formie :)
OdpowiedzUsuńOstatnio mnie plecy bolą.
UsuńAle jakie Autorka ma zgrabne nozie... Poza tym bohaterowie serialu wszyscy bez wyjatku piekni (nawet karzace ramie Prezesa...) Teresa
OdpowiedzUsuńAutorka fika nózią z dedykacją.
Usuńno to wypijmy jak w metryce znów przybyło !
OdpowiedzUsuńpoczuj się współWINNA
Znoszę to z godnością.
UsuńWszystkiego najlepszego ! :-)
OdpowiedzUsuńNie wiem jak długo będziesz pisała tego bloga, ale mam nadzieję że tak długo, dopóki ja będę kontaktować rzeczywistość :-)
Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę!
Też nie wiem. Ostatnio mi się nie chce, ale nawykowo wstawiam krótkie teksty na fejsie.
UsuńMnóżcie się dalej! Sto lat!
OdpowiedzUsuńWeź się jakiegoś bromu opij czy coś.
UsuńNie miałam pojęcia, że w domu jest tylu bohaterów! Niektórzy słabo biorą udział. A autorka to nie "Moje Waterloo" tylko "Moje Austerlitz". Kocham ten blog.
OdpowiedzUsuńNiektórzy przenieśli się do bezpartyjnej rzeczywistości ponad podziałami. Ale ze mną będą zawsze.
UsuńBez Ciebie te 10 lat byłyby inne i zdecydowanie gorsze. Dziękuję, jak zwykle, że jesteś.
OdpowiedzUsuńProszę uprzejmie, polecam się łaskawej Pani. Jak zawsze :)
UsuńGratulacje i STO LAT!
OdpowiedzUsuńJuż tam bez przesady ;)
UsuńGratuluję i dodam jeszcze że Twój blog jest najlepszy ze wszystkich jakie czytam! Ciekawy, mądry, zabawny, wzruszający. Dziękuję!
OdpowiedzUsuńDziękuję Krystynko. Lecę na te Twoje komplementy, jak mucha ku lepu.
UsuńMy, Naród dziękujemy i prosimy o więcej!
OdpowiedzUsuńHanka - mistrzyni zadniego planu ;) (fotka nr 10)
Hanka Jest Wszędzie. Obecnie Wyprana PuHanka.
UsuńZaluje, ze zalapalem sie tylko na ostatnie cztery z okladem. Gratulacje i wielkie dzieki.
OdpowiedzUsuńZawsze możesz przeryć archiwum, ale nie polecam bez narkotyków. To są byty alternatywne. Nawet ja nie daję rady.
UsuńKiedy blog osiągnie pełnoletność, zorganizujemy wielką fetę z prawdziwymi procentami i fajerwerkami.
OdpowiedzUsuńKarolek na zdjęciu - jako lekko próżny intelektualista i Centrum Dowodzenia Prezesa i Zosi biorą wszystko!
Gratulacje dla Autorki i wszystkich bohaterów bloga.
Tak! Czynię Cię główna i najważniejszą na świecie organizatorką.
UsuńA dokąd zapraszasz?
Hyhy.
Kawal czasu jakby nie patrzec. I oby nastepne 10 i jeszcze dluzej!
OdpowiedzUsuńPrezes to profesjonalista jest, jak widze :)))
Oraz jesssu jesssu, pamietam te myszy! Z perspektywy czasu wydaja sie potworne ;)
Nie mów tak. Kochałam ją!!!
UsuńGratulacje!!!
OdpowiedzUsuńDekada to juz jedna dziesiata setki, a wiec niedaleko!!!
Przypomnij mi o tym podczas biegu.
UsuńJeju jeju, niech Wam gwiazdka pomyślności, i w zdrowiu, humorze, szczęściu i dostatku!
OdpowiedzUsuńI na zdrowie, oczywiście.
UsuńGratulacje :)Uprzejmie proszę: donoście nadal :D
OdpowiedzUsuńNa kogo popadnie.
UsuńWell, ja dopiero od niedawna (kompletnie nie rozumiejąc dlaczego), ale z ogromnym poważaniem. Wszyskiego dobrego w przyszłej dzisieciolatce.
OdpowiedzUsuńJa też nie rozumiem, dlaczego to piszę. W kupie raźniej.
UsuńGratulacje! Oby tak dalej! A Lesław to sie obrazi za takie zdjęcie, na bank
OdpowiedzUsuńLesław bardzo wydoroślał i się ustatkował. Byle co go nie wzrusza. Byle dziur już nie kopie (ostatnio wykopał taka na dwa psy).
UsuńJoanko, Ty przecież wiesz że czytam Twój blog (od 1szego dnia) w zasadzie tylko dla Ciebie i naszej znajomości od Twoich licealnych lat (piękne czasy były,cium cium) PS. a żeby nie było żem cham i prostak, pozdrawiam całą Twoją familiję, i Rodziców (tak to nie pomyłka że przez duże "R") 3maj się dziewczyno i nie zawiedź mnie i siebie samej.... Andrzej B.
OdpowiedzUsuńWłaśnie mi się przypomniało, że kiedy się poznaliśmy, miałam 17 lat.
UsuńMyślisz, że ja kiedyś naprawdę miałam 17 lat?
PS Nikomu nie powiedziałam, że Ty wtedy byłeś po trzydziestce ;)))
Dziękuję.
OdpowiedzUsuńCałusy rocznicowe :-)
OdpowiedzUsuńPiszę te komentarze i piszę, a one się nie ukazują, nie ukazują...
OdpowiedzUsuńZłość.
No w r e s z c i e!
UsuńWszystkiego najlepszego i najpiękniejszego! Nie przestawaj, proszę. Nawet uprzejmie.