8 kwietnia 2015

2071

Chyba znaleźliśmy.

Niestety upadła wizja mnie - wiejskiej baby z kobiałkami i w walonkach, bo dom w mieście. Co prawda wielkie mi tam miasto, ale jednak; Śląsk jest zapchany miastami i miasteczkami, czego niektórzy doświadczyli (prawda, martuuho?). No, dobra - na rubieżach tego niewielkiego miasteczka, czyli jednak zadupie. Wokół łąki i lasy nieopodal. A droga, niespodzianka, asfaltowa, ale nie do końca, bo kawałek bitej własnej (krótki kawałek). Sprawdzilim w dokumentach, żeby potem nie było.

Dom nowy, dół otwarty, tak, jak lubię. Spory salon z kominkiem, miejsce na duży, rodzinny stół (marzę) i płaszczenie tyłka na kanapie z widokiem na ogień. Dwie łazienki: jedna z prysznicem, druga z wanną, przy czym obie rozsądnej wielkości, a nie jakieś żałosne klity. Z fajnych rzeczy: garderoba oraz miejsce na pierdyliard moich szaleństw obuwniczych. I znowu komentarz dla martuuhy - chyba też na spiżarnię.
Do zrobienia niewiele - na pewno trzeba odświeżyć, bo każdy chce mieszkać w kolorach, które dają mu żyć. Reszta jest melodią przyszłości, ale przecież reszta życia przed nami.

Jeśli sfinalizujemy tę transakcję, to będę nadawała o planach. A Wy już szykujcie drzewka. Bez drzewek za furtkę nie wpuszczam. Też mi co - tak przyjeżdżać z pustymi rękami!

I tak, druga-mamo oraz martuuho, jest pokój gościnny! Będziecie mogły przyjechać i się zalęgnąć. Z winem na tarasie i własnym łóżkiem za drzwiami (albo przynajmniej materacem). To nie jest uwaga bez związku, Moi Drodzy! Druga-matka już spała u nas na kanapie w salonie, a koty po niej harcowały, więc wie, co to za miód.

Jestem oszołomiona.
Przerażona.
Szczęśliwa jeszcze nie, ale kto wie?



Może wreszcie znalazłam swoje miejsce na ziemi.

30 komentarzy:

  1. ale te drzewa to owocowe czy bardziej arystokratyczne ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry :) Świetny blog. Gratuluję znalezienia swojego miejsca na ziemi. Będę zaglądać i kibicować. Świnka nie pozjada drzewek? (Bo świnka będzie prawda?) :> Lullaby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale najpierw będę musiała wyjść z szoku, a to mi zajmie jakiś czas :)
      Fajnie, że jesteś. Przytulam Cię do serca.

      Usuń
  3. no a dlaczego nie ma jeszcze fotek tego cudownego miejsca na ziemi?? zastrzeżone??
    PS.
    Przyjeżdżam w czerwcu,więc myślę że odwiedziny masz zapewnione!!
    AB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czerwca może się nie udać. Co nie znaczy, że masz nie przyjeżdżać. Nie widzieliśmy się jakieś... około... A zresztą! Ty będziesz wiedział co do minuty ;)

      Usuń
  4. Super, super , super. Nie przerażaj się tylko przyj. Na ten kredyt, na ten zakup i na sprzedaż. Dacie rade ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ty się nie śmiej, tylko też szykuj cebulę.

      Usuń
  6. Bardzo Ci kibicuję i trzymam kciuki. I proszę o wzajemne, gdyż od 7 miesięcy szukamy mieszkania dla Mamy i ciągle nie możemy kupić. Nawet nie chcę się wypowiadać na temat różnych sprzedających, bo nie będę się publicznie wyrażać. I teraz chyba mamy - w piątek jesteśmy umówieni do notariusza. Jak nie podpiszę, to nie uwierzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisaliśmy umowę z deweloperem. Wydaliśmy 20 tys. na odstępne gościowi, który zrezygnował z zakupu tego mieszkania.Oraz kolejne 20 tys.tytułem wkładu własnego. Teraz tylko musimy dostać kredyt, trzymać kciuki, żeby się budowa nie przeciągnęła (ma być zakończona do 30.06.), wykończyć mieszkanie i zacząć nowe życie :). Ufff. Łatwizna!

      Usuń
    2. Wiesz, że ja trzymam kciuki? Mam duuuużo kciuków :))))

      Usuń
  7. Trzymam kciuki za pomyślną finalizację :) sprawdź księgę wieczystą pod kątem hipoteki i koniecznie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w gminie, czy nie zostawili tych łąk na tereny inwestycyjne, bo wtedy może za 5 lat ktoś tam walnąć małą fabryczkę lub inne szkaradziejstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko sprawdzone. Jestem pod tym względem nieco oszalała.

      Usuń
    2. bardzo dobrze, bo to wiesz, mega ważna sprawa :)

      Usuń
    3. Melduję, że same domki jednorodzinne!

      Usuń
  8. Super fajnie znaleźć miejsce dla siebie.Zyczę duzo słonca.Czytam regularnie - fajny blog, a z drzewkiem tez sie zjawie, więc uważaj:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakieś drzewo się znajdzie. Ja też chcę, żeby po mnie koty ganiały :-)
    Amelia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamknę Cię z nimi w łazience. łazienkę możesz sobie wybrać.

      Usuń
  10. Lipiec - rezerwować? Mam wierzbę, bo kotki...
    I cieszę się i niech się finalizuje, dopełnia, wypełnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tak. Rezerwuj. Najwyżej będziemy negocjować :)

      Usuń
  11. Kciuki cierpną, alem cierpliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe wiadomości!!!! Nie mogę się doczekać zdjęć i wielostronicowych opisów zasiedlania:))) Z drzewkiem chętnie nadjadę, na herbatkę, bo mam blisko i nocować (kłopotać) nie muszę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku opis zapewne będzie brzmiał:
      Spakowałam, przewiozłam, rozpakowałam, kurwa.

      Samo życie.

      Usuń