16 listopada 2015

2155

- Czy mogę cię prosić, abyś coś zrobił z tą dyskoteką? - zapytałam kolegę z technicznego, wskazując na migoczącą jarzeniówkę w korytarzu przed moim pokojem. - Mam od tego ataki padaczki.
- Mógłbym - przystał życzliwie. - Ale nie w tej chwili, ponieważ to nie jest takie ważne, bo nie dzieje się stale.
- Nie? - zapytałam zaintrygowana.
- Nie - odpowiedział, a potem podszedł do ściany i nacisnął wyłącznik. - O, widzisz? Przestało.

Faktycznie. Grunt to znaleźć jak najmniej energochłonne rozwiązanie.

10 komentarzy:

  1. Jak ja mając kabinecik na poddaszu prosiłam o wentylator bo było kosmicznie gorąco, to w ramach pomocnej dłoni, zamontowano mi termometr za oknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło o to, żebyś miała całkowitą pewność.

      Usuń
  2. To w stylu "coś takiego.. u mnie działa :)".

    OdpowiedzUsuń
  3. zazwyczaj najprostsze rozwiązania są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Trzeba mu uczciwie oddać, że jednak naprawił :)

      Usuń