2351
W ubiegłym tygodniu, korzystając z uroczej pogody, brać grupowo rzuciła się do ogrodu.
Eduś, jak to Eduś (mamusi syneczek najdroższy) - skromniutko, nie wadząc nikomu przycupnął sobie w trawie przy krzaczkach.

Długo w swej cichej samotni nie posiedział. (Hanka jest już mniej więcej rozmiaru Edka - perspektywa kłamie - tylko inaczej zbudowana).
Gdyż waliły tłumy.
Natomiast Karolek szczerbaty wnosił pretensje do wścibskich, wszędobylskich paparazzi.
Karolek, zniesmaczony nachalnością fotoreporterów, dokonał odbioru inwestycji. Paczajom, jaką ma kitę! (Karolek jest kotem uczciwego rozmiaru, przy czym po przeprowadzce wysmuklał bardzo i lekko wystają mu gnaty - ale za to odciąża kolanka, skalane schorzeniem wędrujących rzepek).
A Zocha... jak to Zocha. Miała na to wszystko wyrąbane. Uwielbiam tego kota niemal bałwochwalczo. Paczajom, jakie ma białe usteczka!
Nieuwieczniona na zdjęciach niezmordowana trzymaczka aparatu uprasza o docenienie wysiłków, polegających na rzucaniu się na glebę oraz wstawaniu i ponownym rzucaniu, wstawaniu, rzucaniu, wstawaniu... W piątek - być może na tę okoliczność - dopadły trzymaczkę korzonki. I trzymio.
Eduś, jak to Eduś (mamusi syneczek najdroższy) - skromniutko, nie wadząc nikomu przycupnął sobie w trawie przy krzaczkach.
Długo w swej cichej samotni nie posiedział. (Hanka jest już mniej więcej rozmiaru Edka - perspektywa kłamie - tylko inaczej zbudowana).
Gdyż waliły tłumy.
Natomiast Karolek szczerbaty wnosił pretensje do wścibskich, wszędobylskich paparazzi.
Za to Prezes zasadził nowy miłorząb i jak mógł, tak starał się sprostać prośbom fanek o okazanie przystojnej łydki. Paczajom, jaki ma kapelutek!
Karolek, zniesmaczony nachalnością fotoreporterów, dokonał odbioru inwestycji. Paczajom, jaką ma kitę! (Karolek jest kotem uczciwego rozmiaru, przy czym po przeprowadzce wysmuklał bardzo i lekko wystają mu gnaty - ale za to odciąża kolanka, skalane schorzeniem wędrujących rzepek).
A Zocha... jak to Zocha. Miała na to wszystko wyrąbane. Uwielbiam tego kota niemal bałwochwalczo. Paczajom, jakie ma białe usteczka!
Nieuwieczniona na zdjęciach niezmordowana trzymaczka aparatu uprasza o docenienie wysiłków, polegających na rzucaniu się na glebę oraz wstawaniu i ponownym rzucaniu, wstawaniu, rzucaniu, wstawaniu... W piątek - być może na tę okoliczność - dopadły trzymaczkę korzonki. I trzymio.
Głodzony, wysmuklony Karolek, cium, cium. Widziałam te gnaty wystające, bidulek.
OdpowiedzUsuńZdjęcia w wysokiej trawie służą PR-owi Hanusi krzywonogiej ;)
Bardzo boleściwa jesteś?
Bardzo to byłam w sobotę. Teraz jadę na prochach, więc znośnie.
UsuńMniam mniam takie zdjęcia mogę godzinami:) oraz pięknie posadzony miłorząb! (oddam morwę w dobre ręce, podobno ogromna ma urosnąć, a ja mam parodię ogródka!)
OdpowiedzUsuńPrzygarniemy z uczuciem, zwracamy koszty wysyłki.
UsuńLesiek zgrabny niczym sarenka i ze szlachetnym profilem :)
OdpowiedzUsuńMiłorząb zasadzony, czyli na emeryturze będziecie własne preparaty na pamięć i inne takie produkować?
W razie czego podejdziemy pod drzewo i będziemy się zastanawiać, pocośmy tu przyszli.
UsuńWidzę iż fotograf się bardzo starał robić co się da by zdjęcia się udały, jestem pod wrażeniem sesja bardzo udana, tylko fotograf obolały jest po tym wszystkim.
OdpowiedzUsuńOgród robi wrażenie, a czwornożna brać ma gdzie biegać to najważniejsze, pozdrawiam. :))
Kawalątek przestrzeni jest.
UsuńZdjęcia urody wprost przecudnej!
OdpowiedzUsuńA jak się czuje Zosia? Lepiej trochę?
Po prostu Magda
Zośka jedzie na lekach dla psycholi, czuje się wyśmienicie i przestała kompulsywnie wyszarpywać sobie futro. Jednym słowem: pasmo sukcesów.
UsuńAnonimowa współczuje, dosłownie gdyż własne plecki nadwyrężyła robiąc generalne porządki w pokoju Jej Wysokości, doprawdy Herakles u Augiasza miał łatwiej a Wielkomiejska z tą Drugą nie była równie pomocnae co Alfios z Penejos, Anonimowa posortowała odzienie, tysiące puzzli, milony lego, coś z pół setki prac plastycznych i łupp... Zwierzyniec i Prezes cudownie się prezentują w okolicznościach przyrody, cudnie...
OdpowiedzUsuńA co do korków z poprzedniej notki, to Prezydent Wielkiego Miasta przeprosił mieszkańców za remonty, korki i utrudnienia, a i jeszcze ponoć poprosił o odrobinę cierpliwości...
Taką dwuletnią odrobinę pewnie.
UsuńPapaczała ja i uległa zachwytowi, nade wszystkiem.
OdpowiedzUsuńBolesci nie zazdraszczam,mam swoje:)
Łączmy się zatem w boleści.
Usuńchciałabym być kotem u Ciebie ! no dobra mogę być pchłą na Edku bo do twarzy mi w niebieskościach :D
OdpowiedzUsuńcium cium cium
A wiesz, że nie jesteś pierwszą? To jest hasło-wytrych od dziesięcioleci.
UsuńJa tam mam własną Zosię ale w wersji męskiej :)
OdpowiedzUsuńhttps://1.bp.blogspot.com/-XoEoFz0sSoE/VswaN4nwJkI/AAAAAAAABIg/3I3XzayrCMY/s1600/poduch.jpg
Jaki Piękny! Prawie jak moja Niunia :)
UsuńToterama
Toterama - piękny i charakterny. Ale i tak go szalenie kochamy :)
UsuńOCH!
UsuńTyle mam do powiedzenia.
Wszystko cudne, ale jak dla mnie to Karolek de best. Ze swym stoickim spokojem i imponującą kitą ....
OdpowiedzUsuńJak sobie pomyślę o Karolku w chwili adopcji, to mi się śmiać chce.
UsuńNo, niechże puszczom wreszcie! ;-)
OdpowiedzUsuńW miarę puściły. Dziękuję za wsparcie.
UsuńPatrzę i zeza dostaję, bo nie wiem, czy bardziej godzien uwagi ogon Karolka, czy manie wylanie Zośki, czy łydka Prezesa.
OdpowiedzUsuń