3 października 2015

2140

Szczęście wygląda tak:


Wcześniej odbywało dziką, opętańczą galopadę po ogrodzie. Z Karolem, który dał się wkręcić. Wygląda to przekomicznie, zwłaszcza że obaj gnają z uniesionymi kitami.
Ano... są u siebie i dobrze im z tym.

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Trzy szlajacze. Dopieszczam małego, jak długo się da :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Strasznie mnie śmieszy to jego szaleństwo.

      Usuń
  3. fajnie że kociaki takie szczęśliwe :-) aż im zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie mogą się nadziwić, że można aż tak.

      Usuń
  4. Skąd Wy macie zieloną trawę??? Nasza, po tym cudownym lecie jest uroczo żółta, a w zasadzie jej nie ma:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ziemi ;) Pisałam przecież, że u nas nie trawnik, tylko łąka. Uwierzysz, że nietknięta wodą z węża? Wypas, c'nie?

      Usuń
    2. szok! no nasza też nietknięta;) ale to się rzuca w oczy;)))

      Usuń
    3. Bardzo przyzwoite nawodnienie, ale nie wszędzie, bo nie wszędzie taka sama ziemia. Tak, mamy zrobiony drenaż :)

      Usuń
  5. Szczęście ma coś nabzdyczoną minę :D

    On jest taki grafitowy, czy zdjęcie ciemne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On tu wypoczywa, a ja go zdejmuję bez pozwolenia.

      On jest idealnie niebieski rusek - klasyka gatunku.

      Usuń
  6. Te paparazzi wszędzie wlezą ;))

    OdpowiedzUsuń