8 marca 2016

2253

Zabić drozda.
A właściwie żyrafkę.

Kto to zrobił?!
Ja tu cały czas leżałem! Z kosteczką.

Łoterloo: Myślisz, że on się kiedyś uspokoi?
Pan Architekt: Mam nadzieję. Inaczej nas wykończy.

26 komentarzy:

  1. Łohoho, aż furczało! Ma chłopak power.

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był bardzo systematyczny w tej lobotomii.

      Usuń
  2. Czysta niewinność na tym ostatnim zdjęciu. Wredna żyrafa po prostu eksplodowała sama z siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania! Eksplodowała z zawiści, bo nie mogła znieść tej słodkości, uroczości i niewinności w jednym ciele.

      Usuń
    2. Pewnie miała wybuchowy charakter.

      Usuń
    3. O właśnie. Sama sobie winna.

      Usuń
  3. Mózg żyrafie eksplodował od myślenia, co drab jeszcze wymyśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawiesiłam się właśnie na myśleniu o sobie...

      Usuń
  4. Taak... zapominamy,że młodość musi się wyszumieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przypuszczam, ze na zyrafke spadl meteor (przez otwarte okno, albo jak akurat poszla na balkon).
    No bo przeciez nie rozszarpalao jej to czworonozne ucielesnienie niewinnosci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd. On grzecznie leżał i kosteczkę obrabiał.

      Usuń
  6. znaczy się zdrowy szczęśliwy piesek no ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może się uspokoi, może nie;) U sąsiadów po dziś dzień walają się jakieś martwe pluszaki po ogrodzie, a Migdał już siwiuteńki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tylko pluszaki eksterminował, nie byłoby źle. Oczekuję, że przestanie biegać jak opętany.

      Usuń
  8. Przestraszyła mnie wężożyrafa, ale uff, Lesio załatwił sprawę. I patrz jaka profeska, przypuścił atak od strony głowy, jak prawdziwy tygrys. Z punktu widzenia psa do gryzienia i żucia nadaje się wszystko i ta pasja trwa przez całe psie życie. Ja kupuję takie specjalne kości do których wpycha się smakołyki - zabawa wydłubywania zawartości trwa w najlepsze godzinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajemy mu plastikową butelkę. Nadal :)

      Usuń
  9. Gdybyś była zainteresowana, kość nazywa się Kong - w zoologicznych można kupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. ale w końcu to przecież jego żyrafa, to chyba może z nią robić, co chce, nie? lesiu innym nie dyktuje, jak mają swoje zabawki traktować. no naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Nie będzie mi nikt dyktował, ile mam mieć butów, c'nie?!!!

      Usuń
    2. dokładnie! Ani gdzie ma być nadzienie żyrafy :D

      Usuń
  11. Może Krety tak wypatroszy...... Już widzę ".....las kretów i ich wnętrza na zewnątrz !

    OdpowiedzUsuń