31 marca 2016

2272

Oto naga prawda. Aż dziw, że tylko Monika mnie wezwała do tablicy. Przygotujcie się na wstrząs. Jeśli kto ma słabe nerwy, proszę natychmiast zamknąć przeglądarkę.

NIC JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE TAKIE SAMO.




33 komentarze:

  1. no troszkę zmienił imicz :-)
    ale generalnie to te kokardy odciągną uwagę od obcasa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mówiłaś, że schowane, że bezpieczne... Obgryź psu nogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wie jak zwrócić na siebie uwagę...
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamknę go w piecu. Akurat wyłączony.

      Usuń
  4. Sie oklei obcasik innym motywem kwiatowym i będą nówki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szewska pasja w Katowicach Ligocie (Brynów? )-słyszałam że mogą naprawić taki OGROM zniszczeń. Ale musisz! sobie kupić coś na otarcie łez -najlepiej butki jakieś zgrabniusie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będą chcieli obciagnąć na nowo. Tylko skąd wziąć tkaninę?!

      Usuń
  6. A mówiłam! Prosiłam! Uprzedzałam!
    "Nienienie, buciki schowane, zabezpieczone".
    Licho nie śpi, Kochana. Albo Lecho :-)

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieśka? Ze schloniska? No weź :-)

      Iwona

      Usuń
  7. świnia nie pies! krokodyl znaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam,bucik można zanieść do cerowaczki takiej artystycznej,w niektórych miastach jeszcze istnieją.

    OdpowiedzUsuń
  9. Twój problem, to żaden problem. Mnie pies obgryzł obcas w roku 1988 w moich JEDYNYCH szpilkach. Szewc dał radę. A w Twoich kokarda naprawdę odciąga uwagę. A na butach jest tyle różnych tkanin, że nawet różowe groszki będą pasować do naprawy. Przytulam, ja niestety już nieszpilkowa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Leś niewinny!!! Pańci wina - jak wystawiła w wiatrołapie, to znaczy że psu dla psa. Na drugi raz porządku się nauczy (Pańcia znaczy) i nie będzie piesia szkalowała.

    OdpowiedzUsuń
  11. To nie wiesz, że frędzelki teraz modne?! Daj Lesiowi drugi bucik do obróbki, a będzie super,hiper, czy jak tam - w każdym razie oryginalnie i trendy.

    OdpowiedzUsuń
  12. OOOO Maaaj Gooot!!!! Straszne! Jak ja Cię dobrze rozumim! Też nie zabiłam, ale byłam blisko, więc tym bardziej rozumim. Biedna ty! Jedyne wyjście, to dobry szewc. Naprawdę są czasami genialni. Ty! I weź go nie bij, dobra???? Znaczy Lechosława, nie szewca. On wprawdzie z tego nigdy nie wyrośnie, nie licz na to (nooo, może za 10 lat), ale ty wyciągniesz wnioski i to się być może nie powtórzy.

    Toterama

    OdpowiedzUsuń
  13. Eeee tam,noś! Po prostu wreszcie będziesz wyglądała jak rasowa właścicielka psa:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy ja ci juz opowiadalam,ile adidasow nasza suka przerobila na ..klapki?? A o tych mokasynkach pielegniarki,ktora przyszla dac dziecku zastrzyk?? Pies frędzle przystrzygł w ciągu pol minuty:) Drogo nas ten zastrzyk kosztowal:)) Potem przyszla pora na 17 sztuk kaczek i indykow sasiada:) Wszystko przed wami:)Trzymaj sie,kochana!

    OdpowiedzUsuń
  15. żmija, na wlasnym sercu wykarmiona żmija...!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę się uspokoić , zapalić i otrząsnąć.

    OdpowiedzUsuń
  17. przecież to zawału można dostać było!

    OdpowiedzUsuń
  18. Och, po co to oglądałam :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie pozostaje nic innego, jak dać Lesiu drugi bucik i tylko pilnować, żeby za dużych szkód nie poczynił (żeby podobne były oba;P)!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dopisuję się do frakcji "dać but do naprawy albo psu drugi do skompletowania". Dobrze, że książek nie pogryzł. :P </priorytety>

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiedziałam, że to będzie wstrząsający widok. Teraz już nic nie będzie takie samo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zacofany chciał to butaprenem. Prychnięcie.

      Usuń
  22. Zabolało mnie na wskroś. Na wskroś.
    Amelia
    (która czasem myśli o irregularkach i nie ma psa)

    OdpowiedzUsuń
  23. okrutne. wspolczuje Ci bardzo. Na pocieszenie (?) moje mnie obtarly tak (do krwi fkorz) ze wczoraj chodzilam jak kaczka i jestesmy obrazone. Jak zrobia to jeszcze raz, to bede je nosic w skarpetkach. W PASKI (buty sa w kropki i kwiatki).

    OdpowiedzUsuń