8 grudnia 2016

2376

No, dobra. Mam atak.

Potrzebuję tylko cztery kafle, żeby przemeblować w istotny sposób trzy pomieszczenia. W dodatku IKEA akurat chce mi sprzedać kanapę i regały na 24 raty x 0%. Wymyśliłam, jak to zrobić, żeby nie stracić starego kompletu wypoczynkowego, bo Zuzia nie potrafi sobie wyobrazić, że on zniknie z naszego życia na zawsze.

Wszystko zmierzyłam, pasuje idealnie.

Tylko pojechać do sklepu, dać się zweryfikować przez bank, ustalić datę transportu i mogę mieć idealnie funkcjonalny układ jeszcze przed świętami. A wydawało mi się, że będę musiała sporo poczekać i nie wiadomo ile wydać.

Z emocji dostałam sraczki.

10 komentarzy:

  1. o byłam dziś w ikea ! zakupiłam sobie łyżkę do butów i świeczkę zapachową :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcemy zobaczyć tą kanapę i regały!
    Po prostu Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Sraczka - bezcenna, za wszystko inne zapłacisz karta 😁

    OdpowiedzUsuń
  4. Za rzadko przemeblowania robisz ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy tylu domownikach dodatkowa bezcenna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to teraz sie trzeba modlic zeby sraczka minela zanim nowe kanapy przybeda:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech się uda :) a nawet łydki ;)!!

    OdpowiedzUsuń
  8. To był post (dla mnie) z serii: przeczytaj, a teraz przeczytaj jeszcze raz.
    Bo się zastanawiałam przez chwilę, po co Ci te cztery kafelki, gdzie ich brakuje i dlaczego na końcu postu się nie pojawiają.
    Z moją głową jest źle.

    OdpowiedzUsuń