3 sierpnia 2015

2114

Życie na wsi dostarcza nam licznych atrakcji. A to sąsiad trawę skosi, a to kombajn w płot wjedzie (serio, serio), a to w końcu wyjdzie człowiek przed dom, patrzy - najeźdźca (germański, kurwa, oprawca).

Ekonom. Pilnuje porządku.
Rozbuchani pracownicy ze związków zawodowych.
Ta czarna kura najbardziej po prawej nagle na mnie spojrzała, rozdzierająco powiedziała miau, po czym udała się do sąsiadów, nie korzystając wcale z furtki.

- Chcecie swoje kury? - wrzasnęłam kulturalnie na pół wioski.
- Kto wypuścił, niech se teraz goni - równie kulturalnie odpowiedział sąsiad.
- Zabrać? - zainteresował się zięć sąsiada.
- A co mi kury przeszkadzają... - wzruszyłam ramionami.
(Może zniosą jakieś jajka, to nie oddam - kury są ekologiczne).

Jutro wywóz śmieci segregowanych. Jestem wielce przejętą.

27 komentarzy:

  1. obstawiam że i tak wrzuco wszystko do jednego kontenera. niestety potwierdzone info.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wrzucą. We wtorki odbierają plastik, w środę makulaturę, w czwartek szkło :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście cały jajeczny komplet :D A jak nie będą znosić jaj, to rosołek, pieczeń...
    Tą czarną kurę możesz oszczędzić, skoro i tak sobie poszła.
    No i budzik osobisty masz. Chociaż nie wiem jak elastyczny jest jeśli chodzi o godziny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi budzić cały dzień. Do spółki z drugim takim zza płotu.

      Usuń
  3. Taki konkretny kawałek pastwiska masz, będziesz coś sadzić, czy raczej kózkę może?

    OdpowiedzUsuń
  4. w stepie szerokim ....
    a jak kotecki się mają ? np Karol czy już się odnalazł , a Czesio ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem. Wszyscy się odnaleźli. Karol odnalazł się pod łóżkiem.

      Usuń
  5. Jejuuuuuu,ale Ci fajnie! A juz myslałam,ze powiekszyliście stadko o pióra:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak dobrze to nie ma. Wizytujemy się okazjonalnie.

      Usuń
  6. U mnie po przeprowadzce mniej atrakcji - tylko jedno pranie z kapsulka do prania NA pralce i karton-decor w salonie, bo brak czasu na zakup kontenerkow na plastic-decor. Ale w Kolchozie mowia mi, ze karton-decor to jest "the thing" wiec sie waham bo moze zostawic :)
    Zwloki odziezowe juz wisza w szafach. Po przeprowadzce mi kolegi w pracy o tym sposobie powiedzieli. To im powiedzialam zeby se te rady wsadzili tam gdzie slonce nie dociera bo juz po wszystkiemu.
    Miauczaca kura mnie zachwycila. To jeszcze tylko namowic Koty zeby wystawialy te potencjalne jajka jak zwierzyna lowna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szafy. Wyrazy zawiści.

      Usuń
    2. no. takie od Szweda, co nie bedzie szkoda wywalic jakby co, bo kosztowaly mnie mniej niz krzesla (za sztuke rzecz jasna).

      Usuń
    3. Przypomniałaś mi, że krzesła dużo kosztowały i odczułam ból istnienia.

      Usuń
    4. ja te czuje bol... d... erm czterech liter jak na tym krzesle siadam ja albo i ktos inny bo wiem ze w razie dramatu tak szybko sobie nie odkupie ;)
      Oraz przezylam chwile grozy na samym wstepie, bo myslalam ze po pierwszym uzyciu okulawilam jedno z tych krzesel, po wnikliwej obserwacji okazal osie ze podloga tak zwichrowana ze raz postawione stabilnie krzeslo nalezy przymocowac w danym miejscu na stale... witamy na Wyspie ;)

      Usuń
    5. Muszę Ci wyznać, że jestem porażona pionami, poziomami i kątami prostymi w tym domu. Szok.

      Usuń
    6. ze takie akuratne czy przeciwnie? Mnie po mieszkaniu w rodzicielskim mieszkaniu ostatnim, mialo juz nic nie dziwic - mielismy tam wypukla sciane na przyklad i zero katow prostych oraz podloge z uksztaltowanym krajobrazem, ale Wyspiarska wykonczeniowka 21 wieku chyba depcze po pietach szkole PRL lat 70tych... ;)

      Usuń
    7. Akuratne! Nigdy jeszcze tak nie mieszkałam!!!

      Usuń
    8. Moje sladowe OCD zazdraszcza... A ja sie altruistycznie ciesze z Toba :).

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. Zapraszam częściej :)

      Usuń
    2. Wobec tego zapraszam do częściej komentowania ;)

      Usuń
  8. Serdeczne gratulacje z powodu przeprowadzki w sielskie klimaty! Niech się Wam tam:)
    Przypomniałaś słynne pomidorki, ale przepisu nie mogę odnaleźć a taki teraz na nie wysoki sezon. Podpowiesz pod jakim numerem go znajdę? Albo najlepiej napiszesz szybciutko z pamięci tutaj w komentarzach? Niejeden/niejedna skorzysta!
    Pozdrawiam bardzo ciepło i radośnie.
    Roch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też takich rzeczy nie pamiętam, ale się posiłkuje wójkiem Góglem :) Voila!
      http://moje-waterloo.blogspot.com/2014/07/1782.html

      Usuń