5 lipca 2016

2323

Żeby Państwo nie narzekało, że kota mało, dziś post obrazkowy. Z wtrętem.

Oto wczoraj, w dzień przyjemny temperaturowo, Karolek wyszedł na spacer. Skromnie przysiadł na stole tarasowym i rozpoczął olśniewanie. Wszystkich.


Długo se nie poolśniewał.


Udało mi się zrobić czadowe zdjęcie (Państwo doceni, że się dla Państwa rzucam na glebę) i od razu wrzuciłam je (przycięte) w nagłówek.


Krótko się nim cieszyłam, gdyż piesek Leszek...


No to, myślę, zrobimy coś do żarcia. A piesek Leszek...


Aby odczepić się od pieska Leszka, kupiłam sobie książkę. Bardzo zachęcam. Raz, że temat nośny, dwa, że pierwszy nakład został wykupiony w dniu premiery, a trzy, że jest to publikacja absolutnie bez precedensu. Cudna.

Tak, pod spodem "Księgi Jakubowe". Kupiłam w Lidlu.
Gdyby jednak ktoś miał wątpliwości czy warto, to...


CBDO.

11 komentarzy:

  1. Czuję się kocio-psio olśniona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgłaszam veto !!! dawno nie było nic o Zoście i nawet kawałka ogonka nie widziałam ! tylko Lesio Lesio i Lesio coś się taka poprawna politycznie zrobiła co ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobrze prawisz!
      Po prostu Magda

      Usuń
    2. Przecież widzicie, że się wszędzie wryje!!!

      Usuń
  3. Karolek sliczny cium cium. A gdzie Edus I Zosia hmm?

    OdpowiedzUsuń
  4. No i znowu - mało kotów, dużo Leśka ;)

    Zdjęcie z gleby zauważyłam w nagłówku - szacunek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty są kulturalne, a jak dadzą się uprosić o zdjęcie, to w ostatniej chwili w kadr wbiega pies i wszystko psuje.

      Usuń
  5. Karolek przesłodki, a miny robi przerwszorzędne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jemu teraz łatwo się wybić. Na tle, że tak powiem ;)

      Usuń