6 lipca 2016

2324

Notka dla pań.

Chciałam Wam donieść uprzejmie, że Ewa Michalak wypuściła wreszcie podwiązki. Kto w upały lata w kiecce, ten wie, o co chodzi. Dostępne są cztery kolory: czerwone, białe, perłowe i czarne.



I tak, kupiłam. Perłowe. Są genialne. Naprawdę warto. Co prawda moje przemknęły mi przed nosem i natychmiast zostały przejęte przez Zuzię, ale przynajmniej dała przymierzyć. Mięciutknie, miłe w dotyku, na dwóch paskach silikonu (góra i dół). Polecam. Ewa radzi, żeby - w przypadku znajdowania się na granicy rozmiarów - kupić mniejsze. Tak postąpiłam i są idealne. Koronka jest rozciągliwa, ale nie jakoś dramatycznie. No i chroni przed otarciem całe udo. A przy tym, co tu kryć, są estetyczne, zalotne, po prostu ŚLICZNE.
Podwiązki można znaleźć TU (klik)

A teraz idę płakać i czekać, kiedy przyjdzie kolejna dostawa. Przynajmniej czekam z matką, bo również przemknęło jej przed nosem i natychmiast zaczęła wrzeszczeć, że ona też chce!!!

Wszystkie zdjęcia z tego postu są własnością Ewy Michalak.

30 komentarzy:

  1. widziałam wczoraj u Odwodnik! Będę mogła zacząć latać w kieckach! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj na rozmiar przy zamawianiu - ja niechcący nie odkliknęłam właściwego. Na szczęście Ewa natychmiast odpisałam mi na maila i zamieniła :)

      Usuń
  2. przekaz dla mnie - faceci są z Marsa, Kobitki są z Venus, a ja chyba z Plutona :))) Kompletnie nie wiem, co miałabym z tym zrobić :D To pewnie dlatego, że nie nadużywam kiecek... trochę siara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzisz w sukienkach, to dlatego. Gdy jest gorąco, ocierają się od wewnątrz uda. Podwiązki mają wymiar głównie praktyczny, urodę dostaje sie przy okazji.
      Czy mi się wydaje, czy Ty uprawiasz jakiś lans z grupy "nie potrzebuję żadnych damskich przedmiotów"? Ostatnio się to modne zrobiło. Wiesz, ja nikogo nie zmuszam przecież. Uważam, że każdy ma prawo mieć, jak chce. Na tym polega feminizm.

      Usuń
  3. Nie martw się Kolorki. Ja w czymś takim też nie gustuję. A chadzam przeważnie w kieckach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie przeważnie. Ale uda mi się ocierają. Nie lubię.

      Usuń
    2. Rozumiem kontekst. I współczuję :( Ale nie podoba mi się coś takiego.

      Usuń
    3. Ależ ja Cię nie zmuszam! :) Podrzucam temat, bo wiem, że wiele dziewczyn, tak samo jak ja, czekało, aż ktoś w Polsce te podwiązki wreszcie wypuści. Prawdopodobnie Ewa Michalak była uporczywie o to dręczona, hehe.
      Ona robi piękną i cudownie funkcjonalną bieliznę. A przy tym jest uroczą osobą :)

      Przecież ja tu nie każę nikomu kupować, no co Ty? Nawet zachwycać się nie każę! :)

      Usuń
    4. Ależ do głowy by mi nie przyszło nawet tak to odbierać! Wyrażam swoją opinię tylko. Podoba sie - nie podoba sie. Nic ponad to . I może dlatego ze "się nie podoba" wzbudziło to takie emocje;) A Twój blog odbieram jako taki gdzie opinie są mile widziane. Co tez skwapliwie poczyniam ....

      Usuń
    5. Nie podobuj sobie do wypęku :)

      Usuń
    6. Łomatko! Trochę czasu mi zajęło tłumaczenie. Oczywiście dostosuję sie do wytycznych ;)

      Usuń
    7. Zupełnie nie trzeba było, bo ja zrozumiałam po pierwszym komciu :)

      Usuń
  4. Ale co sie modne zrobilo? Brak damskich urozmaicen? Serio? Gdzie?
    O mamuniu!!! To ja od ponad cwiercwiecza jestem modna!
    Czy tylko ostatnio?

    Ale podwiazki trzeba przyznac ladne.Zaraz mi przyszlo na mysl, zeby nabyc. W celach innych.

    Ja nie chadzam w kieckach z prozaicznego powodu - na rower i rolki bardzo niewygodne.
    Pzdr.
    AgulaW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modne się ostatnio zrobiło negowanie jakichś postaw, które że niby powszechnie uważane są za oczywiste. Ostatnio ktoś zwrócił uwagę, że jest lans na mówienie, że się nie ogląda Euro. Ja też nie oglądam, ale nie mam ciśnienia, żeby o tym gadać - nie interesuje mnie po prostu, więc nie zaprzątam sobie tym głowy. Podobnie jest z ciuchami, szpilkami, makijażem i różnymi tam rzeczami z tej półki. Rozmawiają dwie kobity o podkładzie, a trzecia przychodzi, słucha i musi powiedzieć, że ona się nie maluje. A ktoś każe? Ja się maluję niezwykle oszczędnie i tylko do pracy, w ogóle o tym nie gadam, bo temat mnie nie interesuje.

      PS Taniej jest kupić pończochy. Znaczy - w celach innych ;)

      Usuń
    2. A no widzisz to nie wiedzialam, ze to modne. Moze dlatego, ze specjalnej potrzeby nie mam, zeby oglaszac swiatu czego nie robie.
      Natomiast jesli cos robie to oglaszam swiatu z mocnym uderzeniem, coby wszyscy wiedzieli jak jestem pracowita mroweczka.
      A ze glosniej oglaszam niz robie. Coz. Tego juz mowic koniecznie wszystkim nie mam potrzeby:)
      AgulaW

      Usuń
    3. Niegłupia strategia, że tak powiem.

      Usuń
  5. Zupełnie nie mam tego problemu (w sensie otarć w lecie), ale fatałaszek ładny, jak wszystko od Ewy. Trochę żałuję, że nie jestem jej targetem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chudym zawsze lepiej. Foch.

      Usuń
    2. Jakie lepiej, się pytam. Toć napisałam wyżej, że nie jestem targetem Ewy z uwagi na gabaryty. Foch.

      Usuń
    3. Ewa ogarnia wszystkie gabaryty. I szyje na zamówienie. Wiedziałaś?

      Usuń
    4. Wiem, ale raz, ze nie wiem, czy nie podpada to pod rzecz szytą na indywidualne zamówienie, wiec gdyby mi nie pasowało nie zwrócę, a dwa od czasu, gdy jest tyle modeli nawet nie wiem, który bym miała zamówić, a nie jestem w stanie stawić się w szwalni i dać się zmierzyć tudzież omówić najlepszy dla mnie model :) Ale wiesz, myślę nad tym intensywnie, bowiem moje obecne staniki mogą już długo nie pociągnąć ;)

      Usuń
    5. Ubawiłam się :)))))
      Kompulsywnie poleciałaś!

      Usuń
  6. Pani Ewa powinna Ci płacić za wszystkie sztuki kupione z Twojego polecenia! Lecę zamawiać :)
    Po prostu Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam chude uda i co z tego? Jak jest mega upał i mam kieckę lub spódnicę to siedząc w środkach masowej komunikacji lub przy biurku w pracy to one (te uda ) sklejają się, i to nie jest fajne,oj nie.I te podwiązki to na pewno nabędę drogą kupna. Dla mnie super :) Pozdrawiam,Dorota ze Szczecina.
    P.S. Jestem pielęgniarką , pracuję w zawodzie już 36 lat- twój wpis na nasz temat. . .- miód na moje serce i świadomość ,że jednak ktoś nas docenia. WIELKIE DZIĘKUJE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znacznie więcej osób niż tylko ja, możesz być spokojna.

      Usuń
    2. Cytując klasyka : Nie lękajcie się :)

      Usuń
    3. Ale odpuszczać nie można. Ludziom trzeba cały czas pewne rzeczy tłumaczyć, żeby im się fałszywy obraz nie utrwalał.

      Usuń
  8. podwiązki to to raczej nie są, bo żadnych pończoch podwiązanych do nich nie widać. to są zwykłe ochraniacze antyocieracze :D z tym, że ładne :D i tak powinny być reklamowane. nigdy nie wpadła bym na to, że nogawki od majtek mam szukać pod hasłem podwiązka - tj. wąziutki paseczek. ale od czego jest waterloo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma na to jakiejś zgrabnej nazwy, więc człowiek używa tego, co się przykleiło :)

      Usuń