6 września 2015

2125

Veni, vidi, grill zdobyty. A już zaczęłam myśleć, że to niemożliwe.
Mamy kolejne rośliny. I kolejne półki na książki. Chyba upchnęłam wszystkie książki! (Chwilowo).
Krawcowa nareszcie wykończyła m firanki (5,99 za 1 mb). Zasłony w toku.
Istnieje możliwość, że w poniedziałek zobaczę jak wyglądam wychodząc z domu. Do tej pory tylko to sobie wyobrażałam, bo nie miałam gdzie się przejrzeć. (#EliminacjaWiszącychSmarków).
Zofia nieustannie w blokach startowych. Jej ucieczki stają się nieomal mityczne.
Zastanawiam się czy napisać post o uchodźcach, czyli włączyć się w trend. Nie wiem czemu, ale istnieją rzeczy, o których nikt nie pisze. Hm.
A w ogóle to idę zajarać i dobranoc się z Państwem.

10 komentarzy:

  1. Jarawszy rozważ czy nie wstąpić do 'Klubu blogerów, którzy nie piszą o tym, co wszyscy', bo chyba założę ;)
    Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. ej no weź napisz, to się dowiem co myślę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę nowe półki!
    Robiłaś sama, czy gdzieś (gdzie?) nabyłaś?
    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja włączyłam się w trend, ale mniejszą czcionką. Masz mniejszą? Nie odpowiadaj. Gdybym mogła "zalajkować" bardziej, to już bym to zrobiła. Kocimiętkę posadź dla Zofii. Czy mówiłam już, że wielbię Zofię? To mówię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie Zofia niektórym skrada serca. Ona umi. Mówię, bo wiem. Jest wredną jędzą, małpą i cholerą, a człowiek ją kocha do szaleństwa oraz też i wielbi.

      Usuń