27 września 2015

2133

Sposób na niedzielne przedpołudnie.
(Zanim pójdę do kuchni, gdzie moje miejsce).


19 komentarzy:

  1. Hmm... czy tytuł książki zawiera sugestię? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjemny luzik,może nie idź do kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłam i zrobiłam taki placek po węgiersku, że Prezes poszedł tworzyć lirykę.
      (Liryka, liryka, tkliwa dynamika).

      Usuń
  3. Przyjemna książka. Serial też fajny:) Na tarasik idź, jako i się wczasuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial obejrzę po przeczytaniu, gdyż taka jest jedyna właściwa kolejność. Howgh!

      Usuń
  4. W sensie, że w kuchni masz siedzonko, wino, resztę ciasta, a książkę zabierzesz ze sobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie że u mnie wszystko jest otwarte, więc zasadniczo mogę ściemniać, gdzie się znajduję.

      Usuń
  5. Hm, ja bym przy tej książce do kuchni nie dotarł. Znaczy przed skończeniem całości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazałbym sobie donosić. Chociaż zdaje się, że nawet smażyłem naleśniki, wpatrując się intensywniej w czytnik niż w patelnię.

      Usuń
    2. Przy czytaniu najlepiej gotuje się rzeczy, które wymagają uporczywego, wielogodzinnego mieszania. Polecam zupę cebulową, moge podac przepis. Zupa wyrywa z kapci, człowiek usprawiedliwiony, a książka się sama nie przeczyta.

      Usuń
    3. Wolę czytać bez gotowania, a zupy cebulowej progenitura do ust nie weźmie, nie wiedzą, co dobre, nieszczęsne dzieci. Ale przepis możesz zarzucić, kiedyś zaczną jeździć na kolonie :P

      Usuń
    4. Wszak wspominałam, zgrabnie omijając słowo "dupa", że dzieciątka to wrzód na zdrowym organizmie.

      Usuń
    5. Tia :P Coś koleżanka nie kultywuje ideału Matki Polki :P

      Usuń
    6. Stronię i od innych ról społecznych, przyprawiając większość osób o potężny ból głowy. Ale za to dobrze gotuję ;)

      Usuń
    7. Co mi przypomina o przepisie na zupę cebulową, com miał obiecany :D

      Usuń
    8. Moje słowo droższe pieniędzy. Zwłaszcza że robisz to, by zamorzyć głodem rodzinę ;)

      Usuń
    9. Zaraz tam zamorzyć, dojedzą żelkami.

      Usuń