26 stycznia 2016

2204

Uprzejmie informuję, że współpraca psa marki Lesio z kotem marki Edzio w sprawie kradzieży z włamaniem oraz spożycia z folią parówki firmy Morliny jest NIEDOPUSZCZALNA.
Nie, żeby mi było jakoś szczególnie szkoda parówki, ale folia jest po prostu niezdrowa.
I ten rodzący się układ też jest niezdrowy, szczególnie że Eduś zabawia się w filantropa i rzuca psu całe paczki przysmaków-gryzaków. A pies nie jest od tego.

No, ludzie...

21 komentarzy:

  1. Może Edek wpadł na chytry plan przekupienia pieska?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chciał go zabić pod pozorem dobrego uczynku?

      Usuń
  2. Horror panie horror, chyba nasz pomysł jednoczesnego przywiezienia do domu szczeniaka i kociaka upadnie, no bo jak się taka dwójka dogada....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci upolują i pożrą Mecenasa ;)

      Usuń
    2. Miałyby utrzymanie na miesiąc albo zdechłyby z przejedzenia (przy jednorazowej całościowej konsumpcji. Ale się nie dam i już!

      Usuń
  3. Ooo, to Eduś zasady savoir vivru zna - czym chata bogata. Dobry chłopczyk.A może właśnie hierarchia zaczyna się ustalać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Masz tu, kretynie żałosny, jak se sam nie umiesz zdobyć.

      Usuń
  4. Eduś patrzy co robi mamusia. . . i uczy się jak być tatusiem szczeniaka ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. O-e-su! Wiem, że przygody muszą być trochę niebezpieczne, żeby Człowieki padały ze śmiechu, ale Edwardzie, że z folią? Może Besos trzeba kupić... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niech się uczą obierać. I czytać Szekspira :)

      Usuń
  6. No cudo :) Edwardzie, jestem głodny, czy byłbyś tak uprzejmy i podał mi tę kiełbaskę? Oczywiście Lechu, służę uprzejmie. Podać coś do picia?......
    U mnie w domu ruda kotka Jadźka i pies rasy prawie amstaff też założyły spółkę. E charakterze parówki w folii wystąpił Wafelek, czyli chomik, zamknięty w klatce, która stała w zamkniętym pokoju. Nie wiem jak ta ruda małpa namówiła psa, ale ta ciapa psia oczywiście jej posłuchała i otworzyła drzwi, co pozwoliło Jadźce na zrzucenie klatki z biurka i upolowanie Wafelka. Dobrze, że pierwsza wróciłam do domu i zdążyłam zakupić w zoologicznym identycznego Wafelka, córka tylko się zastanawiała, dlaczego on nagle przestał biegać w kółeczko. Przecież tak zawsze lubił.

    Toterama

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny ten Wasz Lesio - zawsze mnie rozczulają psy z brązowym nosem :) Myślę, ze wespół z kocią trójca mogą utworzyć niezły gang przy czym to raczej Zofii trzeba będzie przypisać sprawstwo kierownicze :D

    A na razie trwają wprawki we współpracy między Lesiem a Edkiem i widać, ze jeszcze trzeba nad tym popracować, bo jakże to tak - z folią? Czy ktoś miał niestrawność po tej akcji?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale że co? Zawiązała się w końcu złodziejska szajka? Mój dziadek całymi latami namawiał bezskutecznie kolejne psy i koty do zgody, a tu tak pięknie, samoistnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zwalam na nasz wrodzony spokój. My się nawet uczciwie pokłócić nie umiemy - jak ja krzyczę (co zdarza mi się średnio raz na rok - dwa lata), to Prezes przychodzi i mówi:
      - Tak cię kocham, Asieńko...
      Podły.

      Usuń
  9. Cały czas nurtuje mnie pewna kwestia prawna. Czy Edek działał we współsprawstwie (to znaczy, że także żarł przedmiotową parówkę), atoli jedynie w sprawstwie pomocniczym (znaczy zrzucił i pozwolił zeżreć Lesiowi sam nie konsumując)??? Dobrze, że reszta futrzaków się nie przyłączyła, bo tu już byłoby "wspólnie i w porozumieniu" znaczy gang!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parówkę dostałam ja (po zręcznym pościgu) i umieściłam ja w koszu. Za trzy punkty.

      Usuń