31 stycznia 2016

2209

Eduś wyraźnie chce się zakolegować.
Zosia i Karol tolerują obecność Leśniewskiego, żywiąc przy tym głęboką nadzieję, że nigdy nie zostaną zmuszone do kontaktu cielesnego. A Eduś odwrotnie. Dochodzi ostatnio do niesłychanie gorszących scen: Leśniewski gnije na kanapie, Edzio wokół krąży, krąży, zacieśnia krążownik, sterczy przy kanapie wąchając Leśniewską stopę i wszystko dążyłoby ku szczęśliwemu finałowi (konfetti, rozbłyski gwiazd, rzygające tęczą jednorożce), gdyby nie Leśniewska nadpobudliwość.
Pies porusza się w sposób, który koty irytuje.

W każdym razie z prawdziwym zainteresowaniem obserwujemy rozwój sytuacji.

***

A jutro Dzień Gracza.
Poranek być może przywitam Kalmsem.

4 komentarze:

  1. Wielkie brawa dla Edwardzika!
    A o co chodzi z tym Dniem Gracza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Dni Gracza przyjeżdżają koledzy Prezesa i łupią. Ostatnio w planszówki.

      Usuń
  2. No przecie widać, że Eduś to typowy kaowiec, więc siłą rzeczy chce rozruszać kanapowca.
    Miłego dnia, bez bólu głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mu Leśniewski przestanie wskakiwać na plecy - będzie love in the air.
      Ból głowy miałam w sobotę. Potworny. Bez alkoholu.

      Usuń