1 maja 2016

2296

Przed przyjściem gości pies wytarzał się w jakimś gównie i jeszcze tym zakąsił. Co było przedmiotem jego uwielbienia - nie wiem. Faktem jest, że roztaczany aromat powaliłby nawet słonia.
Z plusów: stoi spokojnie w kąpieli.
Z minusów: po kąpieli musi skakać Karolowi na głowę i szczekać. Pewnie ze szczęścia, że przeżył.


Czy to się musi dziać w takich chwilach?!

2 komentarze:

  1. Nasz jeden z psów (znalezionych, wynędzniałych...) też jadł/żarł gówienka oraz ziemię - weterynarz stwierdził, ze brak mu jakichś witamin i że z głodu pewnie żywił się takimi oto specyfikami. Zaaplikował coś (niestety, juz nie pamiętam co) i po pewnym czasie brania tych witaminek, przestał. Kuwecie kociej też dał spokój....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjadł już dwa opakowania tego specyfiku. Nie działa. On to chyba z zamiłowania.

      Usuń