23 maja 2016

2309

Nasz stróż i obrońca.


Jeszcze se twarz nakryje, żeby go bodźce nie rozpraszały.

***

Wciąż nie wiem, co z komputerem.

***

- Kochanie, muszę ci się do czegoś przyznać...
- Do czego mianowicie?
- Bo jak dzisiaj jechałam do pracy, to jadłam banana.
- I?
- I się zagapiłam troszeczkę.
- W co przyłoiłaś?
- W krawężnik. Ale tak dosyć.
- Mamy koło?
- Zatrzymałam się zaraz i wyleciałam zobaczyć, ale nic nie widać.
- Jak nie widać, to po co się przyznajesz?

11 komentarzy:

  1. Też bym się przyznała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jesteś taka głupia, jak ja?

      Usuń
    2. doceniłbym. nie wszystkie skutki przyłojenia widać od razu, a ja wolę wiedzieć, że felga może być naruszona. [i też bym się przyznał.]

      Usuń
    3. Wszyscy jesteśmy głupi. Ale zawsze... W JAKIM TOWARZYSTWIE! :D

      Usuń
  2. szkoda, że jak ja przywaliłam, to było widać :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej było łatwiej naprawić.

      Usuń
  3. mnie się tylko raz w życiu udało zagapić. Nie było prawie nic widać, na tej drugiej połowie samochodu. A tej pierwszej nie było, więc nie ma o czym mówić.

    Toterama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojoj, jaka ważniara. Widziało Państwo! A fugi czyścisz patyczkami do uszuf?

      :P

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Już tam nie przeginaj. Nawet nie zauważyl w biegu ;)

      Usuń