9 maja 2016

2301

Najdrożsi!

Oto jest - z dawna wyczekiwana przez najwierniejszych fanów - czwarta część Macierzyństwa bez lukru: Macierzyństwo bez Photoshopa. Tym razem w wersji papierowej, na półkę i z gołymi babami. Teksty też w nim są, a ja jak zawsze wszystkie popsułam, żeby mój wypadł najlepiej. Chitre, c'nie? Ja to się mam.

Piękna, wzruszająca, zabawna, bliska sercu wielu kobiet. Nie wierzycie? To sprawdźcie czy uda Wam się w niej odnaleźć! Książka JEST DOSTĘPNA W PRZEDSPRZEDAŻY. Dochody wszystkich autorów zasilą - jak zawsze - konto Mikołajka w Fundacji Zdążyć z pomocą. Nie obawiajcie się pomagać, bo to piękne. I dobre. I sensowne. I potrzebne.

Z całego serca zapraszam Was do świata 20. autorów płci obojga. Znam każdy z tekstów, które napisali i wierzcie mi: tak pięknie pozwalają nam wszystkim zajrzeć w swoją prywatność i to tę najtajniejszą, bo dotyczącą cielesności, że aż wzruszenie chwyta za gardło. A dziewczyny na zdjęciach są... piękne. Bo wszystkie jesteśmy piękne, tylko musimy się nauczyć to w sobie dostrzegać.

Dajcie się porwać i zawieść w głębię dusz wyjątkowych kobiet i świetnych facetów. Nie pożałujecie.
Ruszcie z nami raz jeszcze w podróż z pomocą Mikołajkowi. On czeka!

2 komentarze: