28 grudnia 2014

2019



Kto z Was wie, że autorem słów do tej piosenki był Julian Tuwim?


Tak, tej też. Obie przeszły do historii - nie tylko muzyki, ale również, w wykonaniu Hanki Ordonówny, kinematografii.

Są jeszcze inne.




(Wciąż aktualne - Tuwim na Woodstoku)





Tuwim - cztery lata starszy od mojego dziadka ze strony taty, któremu czasem zazdroszczę (choć opamiętuję się szybko) życia w czasach Skamandra - nie był takim posągowym, grzecznym chłopczykiem, jak chcielibyśmy myśleć. Państwo sobie wyobrazi, że repetował szóstą klasę szkoły powszechnej, bo do przedmiotów ścisłych nie miał zamiłowania. Jakże go rozumiem!
Urodzony w Łodzi, z której jego rodzinę wygnała rewolucja roku 1905, przeniósł się do Wrocławia (Kruszyzno, odnalazłaś może jakieś ślady Tuwima?), a później Warszawy. Studiów nie ukończył, skupiwszy się na innych sprawach - i chwała mu za to. Co by nam było po prawniku Tuwimie lub filozofie Tuwimie, gdy w miejsce tego dostaliśmy Skamandra i te wszystkie cudne, niezapomniane wiersze?
Od 1939 na emigracji, z której powrócił rok po zakończeniu wojny, stając się ulubieńcem ówczesnych władz. Długo nim nie pobył. Zmarł w 1953 w zakopiańskim ośrodku ZAIKSu.
Od 2006 r. działa fundacja imienia Juliana i Ireny (siostry) Tuwimów, opiekująca się spuścizną obojga. W 2013 obchodziliśmy rok tuwimowski.

Co właściwie zawdzięczamy Tuwimowi?

Na przykład dzieciństwo. Chętnie poznałabym jedna osobę, która nie wędruje wspomnieniami w zamierzchłe czasy, słysząc "Lokomotywę", "Okulary" czy "Słonia Trąbalskiego".

Cytaty, towarzyszące nam przez całe życie, choć czasem nie wiemy, kto był ich twórcą:
Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość - sprawiedliwość,
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno,
Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz,
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa,
Para, woda w natchnieniu,
Plan, coś co potem wygląda absolutnie inaczej,
Rodzynka, stroskane winogrono.

Przepyszne anegdoty, świadczące zarówno o niebywałej inteligencji poety, jak i poczuciu humoru oraz przytomności. Choćby ta o pewnym satyryku i publicyście, którego antysemickie poglądy były powszechnie znane. Na jednym z przyjęć wzniósł on następujący toast: „Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza, bez "Pana Tadeusza", nie ma "Pana Tadeusza" bez Jankiela, niech żyje Tuwim!”. W odpowiedzi na to poeta podniósł kielich i odrzekł: „Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez "Pana Tadeusza", nie ma "Pana Tadeusza" bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbałów, niech żyje Nowaczyński!”.

(Tu dygresja: naprawdę interesujący jest fakt, że Julian Tuwim był tak satyrycznie złotousty, gdy się weźmie pod uwagę, że latami cierpiał na depresję).

W końcu erotyki.

Przyjdziesz nocą. Zostaniesz do rana
I otulisz mnie lekko ramiony.
Ja ci powiem: o, moja nieznana.
Ty mi powiesz: o, mój wytęskniony.

Będziesz moja. Ustami się wpije
W wargi twoje, od nocnych róż krwawsze,
Obłąkany szał szczęścia przeżyję,
Ale umrze coś we mnie na zawsze.

Zacałuję się sobą! W pierścieni
Splot drgający zakłuje twe ciało, 
I uśniemy rozkoszą zmęczeni
I niepomni, że wszystko się stało.

Obudzimy się. Ciężką nienawiść
W głuchych duszach bez słów poczujemy
Zło nam w oczach zaświeci, jak zawiść,
I jak głaz będzie smutek nasz niemy.

Ale nocą znów przyjdziesz. Do rana 
Będziesz słodko mnie tulić ramiony.
Ja ci powiem: o, moja nieznana!
Ty mi powiesz: o, mój wytęskniony!

O "Kwiatach polskich" to po prostu szkoda pisać, żeby siary nie było. W każdym razie - świadomie czy mniej - nikt z nas nie potrafi już wyobrazić sobie świata bez Tuwima. Wpisał się w niego na zawsze. Ma poczesne miejsce w poetyckim panteonie - inteligentnemu Polakowi wstyd nie znać choć kilku jego wierszy.
Wczoraj obchodziliśmy 61. rocznicę jego śmierci. Żył tak, że nam wszystkim, którzy poprzez tę poezję staliśmy się nieomal znajomymi, nudno trochę od czasu, gdy przedwcześnie odszedł. I dlatego biada każdemu, kto w mojej przytomności przyjdzie i to wszystko, o czym pisałam, podsumuje jednym słowem: Żyd.
Biada.

PS Jak rozumiecie, nie napisałam tego bez przyczyny - krew nie woda.

20 komentarzy:

  1. Tacy budzą we mnie obrzydzenie. Ślepi, głusi, zaczadzeni. Nie chcę marnować na nich nawet 5 minut, nie chcę nawet myślą dotknąć ich istnienia. M.M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekceważenie to oczywiście jest jakiś sposób, podobnie jak tłumaczenie. Jednak gdy spojrzeć na sprawę od strony skuteczności komunikacji (mów tak, by słuchacz rozumiał), aż szkoda kurwą nie zarzucić.

      Usuń
  2. Ale jakie to w ogóle ma znaczenie? No, Żyd. A z wyboru Polak. Ale przede wszystkim poeta piękny i byłby nim będąc każdej innej narodowości. Po co sobie zawracać głowę kimś, kto tego nie widzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to wcale nie o żydostwo chodzi, tylko o obrażanie. Przecież wiesz. Ja nie przeciwko faktowi, jakim jest pochodzenie Tuwima się burzę, tylko przeciwko ordynarnemu chamstwu. Przyszedł gnój i chciał obrazić. To ja obraziłam jego. Kilkakrotnie.

      Usuń
  3. Tuwim, mój ukochany Tuwim!
    Przyznam się skrycie, że wiedziałam o piosence. I jeszcze kabarety, skecze to się teraz mówi.

    Super, że przytoczyłaś mój ulubiony cytat z cymbałami! ♥

    Depresja to pikuś. Miał napady paniki, agorafobii, lęków. Nie wychodził sam z domu.

    A ludzie i tak kojarzą go tylko z lokomotywą, wrrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lokomotywa" jest majstersztykiem! A "Ptasie radio"? Cud, miód i orzeszki.

      Usuń
    2. bez lokomotywy i ptasiego radia oraz rzepki... Młody pewnie nie wyrósłby na taką gadułę :) ... to trio było koniecznym zakończeniem wieczoru, jeśli tylko udało mu się przetrwać wieczorynkę, choć czasem wymagało to dorzucenia jeszcze zapożyczeń od Konopnickiej Marysi (swoją drogą równie ciekawej postaci) w osobie i słowach Stefka Burczymuchy... ale i kilku innych wierszyków

      jakoś te nowomodne bajki do mnie nie przemawiały i Tuwim oraz inne wiersze dla dzieci były nam bardziej po drodze :)

      co do piosenek zaś - o części miałam świadomość, że słowa są jego autorstwa, o części nie wiedziałam, a stare polskie kino to po prostu balsam na moje wolne (sporadyczne) popołudnia, a tamci amanci filmowi... wzdeh ... no tak, amanci, erotyki... kumulacja jak w totolotka ;)

      Usuń
    3. Tuwim Ci skumulował ;))))

      Usuń
  4. Ja trafilam w tym roku na biografie "Tuwim Wylekniony Bluznierca" Mariusza Urbanka , kopalnia wiedzy o Tuwimie, przeczytalam jednym ciegiem, bardzo polecam. I jeszcze do niej wroce, bo wiele szczegolow z zycia tego genialnego poety mi ulecialo. Szkoda, ze szkola uczy o Nim tak szczatkowo. Tego samego autora ukazaly sie tez biografie Brzechwy i Broniewskiego. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  5. "Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa" to cytat z Jane Austen.
    Zgrabniejsza fraza niż znakomitej skądinąd tłumaczki Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej, która ów bon-mot z Dumy i Uprzedzenia przełożyła tak:
    "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa."

    A Tuwima kocham szczerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za naprostowanie :)
      Przy okazji uświadomiłaś mi, że nie napisałam o działalności Tuwima w zakresie tłumaczeń.

      Usuń
  6. Działalność Tuwima w zakresie tłumaczeń - w tym jednych z lepszych tłumaczeń z rosyjskiego... A tłumaczenia polsko - polskie? W końcu "Nie było na świecie dwóch gołąbków przecie" zaginęłoby w pomroce dziejów, gdyby nie Tuwim ,który twórczość Sotera zebrał i światu pokazał - takiej grafomanii to ze swiecą szukać, aż pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No będą mnie szczuli tymi tłumaczeniami. ZAPOMNIAŁAM!!! Klęczę na grochu w zakurzonym kącie. Tzn. na soczewicy. W paczkach. Bo to akurat miałam w szafce. Może być?

      Usuń
  7. A ja myślę sobie o tym Twoim poście od jakiegoś czasu i chciałam go skomentować, ale wszystko wydaje mi się takie oczywiste, że aż niestosownie o tym pisać. Synafia bardzo zgrabnie to ujęła. Zaczęłam więc zastanawiać się nad antysemityzmem, ale tak szerzej. I stwierdziłam, że znam całkiem sporo osób, które mają z tym problem i że są to wyłącznie mężczyźni. I teraz nie wiem czy:
    a. znam niewłaściwych mężczyzn
    b. faceci faktycznie częściej krytycznie (to eufemizm) wypowiadają się na temat innego pochodzenia, rasy
    c. kobiety, nawet jeśli podobnie myślą, nie ujawniają tego

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zapewne rozumiesz, jest mi głęboko obojętne czy ktoś jest Żydem, Marokańczykiem lub też i oraz z Papui Nowej Gwinei. Chodzi mi o ten sort ludzi, którzy chcą kogoś obrazić. Bo przywoływany Żyd to miała być obelga. A obelg nie znoszę.

      Usuń
  8. "Kwiatami polskimi" wyłożył sobie kąt w moim sercu na wieli wieków amen. Pozostała genialna twórczość tylko ugruntowuje mnie w uczuciu. Miłość ta, z mlekiem matki wyssana, przeszła dalej. Dlatego rozumiem Twój wkurw.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza przytulanka, której moja córka nadała imię (i nazwisko), zwie się Julian Tuwim. Uwielbiam wieczorne: "Mamo, podaj mi Julianka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre dziecko.
      Ja miałam słonia, nazywał się Wojciech Korfanty (cholera wie czemu).
      Nadal go mam!

      Usuń