25 lutego 2016

2238

Jestem na skraju, być może zwariuję i kogoś zabiję.

W 2014 Prezes zakupił numer telefonu w Play. Ponieważ był naonczas osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą, zawarł umowę jako firma oraz uczynił ze mnie pełnomocnika tej firmy. Na piśmie. Odbierałam na swój adres faktury i opłacałam je ze swojego konta, jak również prowadziłam w jego imieniu wszelkie rozmowy z firmą Play. W ubiegłym roku działalność gospodarcza została zlikwidowana. Prezes udał się do firmy Play, by ją poinformować o tym ważkim fakcie. Firma w osobie pracownika w salonie przyjęła to do wiadomości. Podkreślam, że od Prezesa przyjęła i nie wnosiła uwag. Wszak właściciel.

W tym momencie stało się COŚ. Otóż kolejna faktura przyszła... na mnie. Umowa się kończy, więc konsultant dzwoni i mówi, że tylko ja mogę decydować w tej sprawie. Mówię kmiotowi, że nie posiadam do tego plenipotencji z uwagi na fakt, że pełnomocnictwo zostało mi odebrane w chwili wygaszenia działalności gospodarczej, w związku z powyższym mogą rozmawiać wyłącznie z właścicielem. A on mi na to, że może ja nie jestem właścicielem, ale on mi udziela prawa do decydowania. Czujecie bluesa?! Pojebany.

Rozłączyłam się. Zadzwoniłam na infolinię, że chcę złożyć skargę. Niestety nie mogę, bo nie jestem właścicielką. Prezes też nie może, bo nie jest właścicielem. Zasadniczo nikt nie jest właścicielem. Dostałam ataku i powiedziałam pani, że skoro nie jesteśmy właścicielami, to przestaniemy płacić rachunki i ciekawe, do kogo będą mieli roszczenie. Pani mówi, że do właściciela. Więc się ucieszyłam i poinformowałam ją, że to fajnie, bo nie do nas.

Kolorytu sprawie dodaje jeszcze fakt, że w międzyczasie zmieniłam nazwisko, numer dowodu osobistego oraz adres zameldowania. I byłby to pikuś, ale te ciule mają wpisany mój poprzedni adres ZAMIESZKANIA jako adres ZAMELDOWANIA, co nigdy nie było prawdą. I nie jestem w stanie przedstawić żadnego dokumentu, ponieważ na tym adresie nigdy nie byłam zameldowana. Jestem wyczulona na takie sprawy, więc ze 100-procentowym prawdopodobieństwem mogę stwierdzić, że adres był podawany, jako siedziby firmy. Co te dupki z tym zrobiły, nie wiadomo.

Weszłam na e-konto w Play i dostałam po prostu padaki, bo widnieję jako właścicielka (bez mojej zgody, zaocznie), ale... z numerem dowodu osobistego Prezesa.

I teraz nic nie możemy zrobić, bo nie jesteśmy właścicielami. Ani on, ani ja. Tzn. chyba ja, ale nie ja. Jestem na granicy szaleństwa, musimy pojechać do salonu, ale wątpię, aby coś z tego wynikło, bo ja mam inne nazwisko, inny numer dowodu osobistego, inny adres, firma nie istnieje.
Jak, kurwa, mogli zrobić coś takiego?!!! Przychodzi jakiś facet do Play'a, ustala, że Iksiński jest właścicielem jego numeru i niech płaci, a Play mówi: spoczko, wyślemy mu rachunek na osiemnaście milionów, niech się pan nie martwi, miłego dnia.
Skoro JA jestem właścicielką, to na jakiej podstawie przyjęli zgłoszenie od Prezesa?!

Chcę umrzeć.




UPDATE 1
Prezes: Jak u Ephraima Kishona. Sprawdźmy, może mogę cię adoptować*.

UPDATE 2
Oczywiście, jakby tego było mało, nie możemy znaleźć umowy. Mam wszystkie, włączając w to umowę na ROR z 1998. A tej nie. Muszę się napić. Muszę.

* Polskie prawo nie zezwala na adopcję osoby pełnoletniej.

20 komentarzy:

  1. Ot kraina absurdu. Z boku ni to straszne, ni to śmieszne. Mam trochę rachunków, zaniosę im, może znajdą kogoś kto je zapłaci w ramach swojej fv za telefon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej mnie martwi, że będziemy się z tym kopać dwa lata, a przez ten czas płacić rachunki na jakieś absurdalne kwoty, bo promocja zaraz się skończy.

      Usuń
  2. Noooo, ale numer! Musicie, niestety złożyć te reklamacje na piśmie. Zadziała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, polecony z potwierdzeniem odbioru. Żadne tam infolinie ani salony tym bardziej - wszędzie siedzą głupki.

      Usuń
  3. Ale jazda. Może radca prawny coś doradzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbujemy najpierw samodzielnie. Choć budzi się we mnie złość, by rzucić sprawę na żer UKE.

      Usuń
  4. Wyślij Zuzię, niech ona, jako nie związana, ale jednak powiązana z wami, ale nie z Nimi przedstawi pełnomocnictwo wystawione przez was na wszystkie znane wam adresy i to wzajemnie. Jak wyżej radzą na piśmie z podaniem do wiadomości od ministerstwa do proboszczów odpowiednich parafii: waszych i Ich. I niech się pierdolą z tym!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem czy to Cię pocieszy ale enea ma dokładnie taki sam rozpierdzielnik
    po prostu ludzie którzy tam pracują nie mieli dawno badań krwi i kału robionych , bo zdecydowana większość ma pracę w dupie a nie w krwi !
    szczęśliwego zakończenia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pociesza mnie, tylko irytuje, niestety.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od ludzi. Bajzel nie robi się sam.

      Usuń
  7. PESEL masz ten sam :)

    wcale mnie nie dziwi ten rozpierdziel, bo to w końcu Play. mojej znajomej wysyłali wezwania do zapłaty za numer tymczasowy, który dają przy przechodzeniu do nich na okres do zakończenia umowy z poprzednim operatorem, za który to numer według nich NIC się nie płaci, bo płacisz staremu operatorowi.

    wiem, ze wiesz, ale powtórzę za innymi - od teraz cała korespondencja na piśmie :)

    no i szybkiego zakończenia sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym dzialala wielokierunkowo, juz. Wysoki Menager Play, UOKIK, Inspektorat Danych Osobowych, Skarga do odpowiedniego Urzedu od telekomunikacji itd. Oraz konsultacja z prawnikiem - jak skutecznie rozwiazac ta umowe. Nie wkurzaj sie, tylko zrob im bardake;) Wiem, ze potrafisz:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafię, ale nie wiem czy mi się chce. Wiele zależy od dnia jutrzejszego.

      Usuń
  9. Łomatkopojedyncza,to macie pasztet! Ale spokój,tylko spokój Cię uratuje. Dyrekcja i wszelkie odpowiednie persony za wszarz i niech odkręcają co namotali.
    ........
    eeeeeeee, przepraszam,ale ,,dzień jutrzejszy", no bój się bloga !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie myślę o tym, że przecież nie ze wszystkimi znam się osobiście. Gdyby tak było, dźwięczałby Ci w uszach dzięjuczejży i wiedziałabyś, że to ironiczne :) Uważam, że to się dobrze wpisuje w debilną biurokrację, którą prezentuje Play.

      Usuń
  10. Uffffff,i przepraszam, uszanowanko,cmok w bufkę:)))))

    OdpowiedzUsuń