26 lutego 2016

2239

Dziś będzie o zwierzętach. Ale też o rozsądku i prawdziwym, a nie udawanym, szacunku do życia.

Zaobserwowałam ciekawą rzecz. Mianowicie o ile sterylizacja kotów nie budzi w większości ludzi specjalnych emocji, o tyle to samo u psów generuje wzburzenie nawet u osób, które często mam za całkiem rozsądne.

Dlaczego pozbawiamy zwierzęta możliwości rozmnażania się?

Bo świat nie jest idealny. Byłoby nie od rzeczy, gdyby ludzkość wykazywała się wrażliwością i odpowiedzialnością za to, co oswoiła. Niestety odsetek informacji o podłości charakteryzującej wyłącznie nasz gatunek nieustannie wzrasta. Niekontrolowany rozród prowadzi prostą drogą do cierpienia, bólu, bezdomności, głodu i - najczęściej - śmierci. Są ludzie, którzy - szafując przekonaniami o naturze wszechrzeczy - nie chcą sterylizować zwierząt (nawet za darmo), ale bez zmrużenia oka mordują* ich narodzone już dzieci. Uporczywie nasuwa mi się pewna analogia, niestety.

Schroniska dla zwierząt pękają w szwach. I mam tu na myśli te porządne, które nie budują eutanazyjnych pasów transmisyjnych. A i tak każda rozsądna osoba wie, że są mniejszym złem niż powolne konanie na końcu drutu przywiązanego do drzewa. Kto nie był w takim miejscu, nie zrozumie, nawet jeśli jest człowiekiem wrażliwym. "Fauna" w Rudzie Śląskiej, z której przytuliliśmy Leśka, jest zadbana, czysta i nastawiona na pomoc w adopcji, ale i tak wizyta tam wiązała się dla mnie z nocnymi koszmarami. Aby nie wzbudzać powszechnego szczekania, nie zadzwoniliśmy przy furtce, tylko cichutko weszliśmy na teren schronu. WSZYSTKIE psy w ułamku sekundy znalazły się przy siatkach. Były przeróżne: duże, małe, średnie, łaciate, puchate, stare, młode - jedną rzecz miały wspólną: oczy. W każdym przypadku mówiły to samo. Weź mnie. Jestem grzeczny. Będę cię kochał. Nie będę brudził. Nie będę szczekał. Niczego ci nie zniszczę. Tylko weź mnie i kochaj.

Serce rozpadło mi się na milion kawałków. Czułam sie winna zła całego świata, tego, że ludzie porzucają, nie kochają, głodzą, męczą, katują. I przede wszystkim tego, że nie mogę przytulić całego schroniska. Ale one się nie gniewają. Po prostu kolejny raz są bezmiernie nieszczęśliwe. Przez nas.

Dlatego sterylizujemy zwierzęta, które nie są w sposób odpowiedzialny przeznaczone do rozrodu. Wszystkie, bez wyjątku. Rozsądny człowiek nie przyczynia się do męki Braci Mniejszych, tylko bierze odpowiedzialność. Nie produkuje następnych pokoleń, które będą żyły głodne, zmarznięte, bezdomne, niekochane. Gatunek nie ma znaczenia, ale w sposób szczególny myślę o psach i kotach.

Nie wyginą. Na świecie są ich miliony. A my, czyniąc sobie Ziemię poddaną, mamy o nie dbać i je szanować. A nie dręczyć.

Nie kupuj - adoptuj.



* Pamiętacie taką historię o kotce z małymi, wyrzuconej do śmietnika w pudle ściśle oklejonym taśmą? Albo o maleńkiej suczce ze szczeniętami, przypiętej do drzewa w lesie pięciokilowym łańcuchem? Nie potrafię używać w stosunku do takich ludzi innego określenia niż "morderca".

18 komentarzy:

  1. AMEN ! sama bym tego lepiej nie napisała !

    OdpowiedzUsuń
  2. Słusznie napisałaś!

    Pewne zdziwienie co do sterylizowania psów pewnie wynika z tego, że ludziom się wydaje, ze psa się da upilnować w przeciwieństwie do kota. Co oczywiście jest nieprawdą. Poza tym sterylizacja kocura ma jeszcze te zaletę, ze nie smrodzi znacząc, co tez ludzie jakoś rozumieją. Trzeba chyba wejść na jakiś wyższy poziom świadomości (empatii?), żeby pojąć, ze sterylizacja=zmniejszenie bezdomności zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się to wydaje oczywiste. Ale masz rację - stąd notka.

      Usuń
  3. Mieliśmy raz kotka ze schroniska... byłam... widziałam...straszne! (pomimo, że nasze schronisko też z tych kochających nie mordujących)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze trzeba mieć świadomość, że niektóre zwierzęta spędzają tam całe życie. Co to za życie?

      Usuń
  4. Swietny tekst, jeden z lepszych jakie czytalam:) Moze wrzuc go na fb, portale psie (dogamania), wyslij do jakis fundacji zajmujacych sie profilaktyka czyli przekonujacych do sterylizacji i kastracji, schronisk? Zaznacz prawa autorskie, ale warto ta wiedze upowszechniac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fb zawsze linkuję, po to założyłam fp. Na fora nie wchodzę z przekonania, ale jeśli Ci się chce, to proszę bardzo - linkuj :)

      Usuń
  5. Też pomyślałam o tym,mądrych słów nigdy dość. Zapraszam do

    https://www.facebook.com/Sp%C3%B3jrz-jak-pies-z-kotem-%C5%BCyj%C4%85-za-p%C5%82otem-955144944569060/?fref=ts

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trochę źle link prowadzi. Powinien tu: http://kocie-porady.pl/koc-zdr/kastracja-czy-sterylizacja/ :)

      Usuń
  6. Boże. po co tu wchodziłam. "do herbatki", z rana.
    pisz lepiej ostrzeżenia, żeby nie czytać, jeśli ktoś liczy na przyjemną lekturę.
    ryczę jak głupia.
    jeszcze bardziej, że sama nie mogę zaadoptować. bo tylko 50m2, 3 koty i boniemaczasu.
    ale dzięki Tobie, jest o jedną parę tych smutnych oczu mniej.
    dzięki.

    /h.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 koty to już coś, prawda? Nie odbieraj sobie zasług.

      Usuń
  7. to nie jest zasługa - mam wrażenie, że one są bardziej dla mnie, niż ja dla nich. sama rozumiesz, to kot ma człowieka, nie odwrotnie.

    /h.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem doskonale. Ja to przykładam do wszystkich zwierząt.

      Usuń