2 lutego 2016

2212

Naprawdę dobrze się zastanów czy chcesz to przeczytać. Powrotu nie będzie.
Nigdy.


Wczoraj w drodze powrotnej do domu zrobiłam uprzejmość Trójce (nieprzesadnie często robię, bo lubię, gdy mi diesel mruczy). Innym stacjom radiowym już zupełnie przestałam, czyli syndrom podobny do telewizyjnego. Zrobiłam więc uprzejmość i nie wiem czy nie żałuję. Wpadłam w środek audycji, popłakałam się w czasie jazdy, a teraz nie mam apetytu i nie mogę spać. Niestety z ramówki Trójki nie potrafię przejść do konkretnego nagrania, więc Was nie odeślę. Może to nawet i lepiej.

O uchodźcach było. A konkretnie o dzieciach. Niestety wcale to tak nie wygląda, jak głoszą różni komentatorzy z islamofobią, że do Europy przyjeżdżają wyłącznie zdrowi, silni, młodzi mężczyźni. Otóż wg danych Europolu i Amnesty International na milion uchodźców przypada ok. 280.000 dzieci w różnym wieku. Mówimy wyłącznie o dzieciach, które przy wjeździe do Europy udało się zarejestrować. Ile z nich "weszło" z pominięciem procedur, a więc o ich istnieniu możemy rozmawiać wyłącznie hipotetycznie, nie wiadomo.

Z danych wymienionych wyżej instytucji wynika, że po ok. 10.000 ZAREJESTROWANYCH dzieci ślad zaginął. Powody mogą być różne. Od najbardziej optymistycznego, że częścią z nich zaopiekowali się krewni, którzy w Europie mieszkają już od dawna (choć wydaje się to grubymi nićmi szyte), po sprawy, które przechodzą ludzkie pojęcie, zatruwają mi myśli i odejmują spokój. Niestety możemy przypuszczać, że te 10.000 (tak naprawdę znacznie więcej) syryjskich dzieci trafiło:

  • do przemysłu pornograficznego, który je wykorzysta i wyrzyga skrzywione na zawsze,
  • do burdeli, gdzie będą latami gwałcone, ale może przeżyją,
  • do nielegalnych adopcji [1],
  • na części zamienne, czyli czarny rynek transplantacyjny.

W Europie działają organizacje, które na te dzieci czekają od początku. Wszystko jest nieomal zinstytucjonalizowane, pracuje z rozmachem, na szeroką skalę.

Zastanówmy się teraz, kto to wszystko robi? Czy owi krwiożerczy "islamiści", przybyli z dzikiego kraju, by gwałcić nasze kobiety i mordować dzieci? Czy ci utajnieni współpracownicy ISIS? A może terroryści? Zamachowcy-samobójcy?!
Prawda jest zupełnie inna. To nie straszny islam, ale chrześcijańska Europa wyprawia te okropieństwa. To tutaj czyha się na niewinne dzieci, zmuszone do ucieczki z własnych domów, do oglądania śmierci, przerażone, odarte z poczucia bezpieczeństwa i intymności. To my, Europejczycy, wykorzystujemy je, gwałcimy, kradniemy i zabijamy. My! Żadne tam ISIS.

Kim jesteśmy? My, wypasieni, rozpuszczeni, rozkapryszeni, z pretensjami, że o 23 nie chcą nam pokroić sera w sklepie? My, nieznający prawdziwego bólu? My, którzy śpimy spokojnie w ciepłych domach, marudzimy źli, że na drodze korek i tkwimy w samochodach za dziesiątki tysięcy złotych? KIM MY JESTEŚMY?!
Wybraliśmy Parlament Europejski, który nie potrafi dać sobie rady z problemem uchodźstwa, a więc jest niewydolny.
Wybraliśmy polski rząd, którego ksenofobia przechodzi wszelkie granice i przez który jako kraj odmawiamy współpracy w przyjmowaniu uciekinierów z terenu działań wojennych.
Wybieramy niewiedzę lub lęk, by móc blokować się na innego człowieka.

Czy jesteśmy winni? Czy ja jestem? Jestem. I Wy też jesteście. Nie mamy czystych sumień, nie wstajemy, by zaprotestować, nie zmuszamy rządzących żadnego szczebla, by ratowali ludzi. Z lubością wynajdujemy przykłady złego zachowania uchodźców i uspokajamy swoje sumienia, że odrzucamy bydlaków. Lub mówimy: cóż mogę ja jeden?
Mogę wszystko.
Milion, dziesięć milionów, sto milionów pojedynczych ludzi MOŻE WSZYSTKO.

Nie bójmy się krwiożerczych uchodźców. Bójmy się siebie nawzajem.
Dla względnego spokoju przymykamy oczy na zbrodnie, które przechodzą ludzkie pojęcie.
Teraz, gdy to czytasz, ktoś porywa, gwałci lub zabija niewinne dziecko.
JAK SIĘ Z TYM CZUJESZ [2]?


UPDATE

Wczoraj Tygodnik Powszechny puścił artykuł na ten temat (dotarłam do niego dopiero dziś). Dostep do publikacji Tygodnika jest płatny, ale można się zarejestrowac na stronie i czytać do trzech artykułów tygodniowo za darmo - ukłony dla serwisu.


[1] Co musi się człowiekowi stać w głowę, by chciał przygarnąć dziecko taką drogą?! Czyżby ograniczenie umysłowe było aż tak porażające, by nie wpaść na pomysł, że ono jest porwane?!!!
[2] Liczę, że wielu osobom zepsułam dziś humor. Od czegoś trzeba zacząć.

22 komentarze:

  1. Mnie nie zepsulas. Ja mam zepsuty od dawna. Bo ja to wiem. Ja to mowie glosno.
    Te dzieci, wyzymane przez system. Tak, to jest system dzialajacy o niebo lepiej niz wiekszosc panstw.
    Na ktory my sie godzimy. Poswiecamy dzieci. I krzyczymy glosno o bezpieczenstwie.
    Mnie jest z tym zle od dawna. Ale wokol nikomu nie jest z tym zle. Komentarze, ze przynajmniej tyle dobrego pis zrobi, ze nas obroni - powoduja, ze milkne. Nie potrafie dyskutowac na tym poziomie.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, nie jesteś sama - jestem z Tobą.

      Usuń
  2. Też o tym wczoraj czytałam i też nie mogłam spać!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś pisze o tym Tygodnik Powszechny.

      Usuń
  3. Też nie umiem, a teraz wręcz nie chcę, na te tematy dyskutować, obie strony twierdzą, że daję się manipulować, a prawda i tak jest inna, więc milczę. Ale w sprawie dzieci nie czuję się jakoś osobiście winna, to ich rodzice (a w razie śmierci cała rodzina) powinni się nimi przejmować, np w sprawie czy decyzja o tak niebezpiecznej i niepewnej podróży była absolutnie konieczna??

    A teraz zostanę z hukiem wywalona z wszelkich list lepszego i gorszego sortu znajomych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można być skrajnie egocentrycznym. Na szczęście jeszcze nie trzeba.

      Usuń
    2. i_am_keyser_soze2 lutego 2016 11:09

      Niebezpieczna i niepewna podróż daje ten cień nadziei więcej niż kulka w łeb czy bomba zrzucona na głowę. Szkoda że na końcu zamiast ludzi którzy powinni pomóc, są ludzie którzy głośno się cieszą bo uchodźcy podusili się w ciężarówce. Darcie ryja że uchodźcy to samo zło, robactwo i zaraza, którą należy wyplenić i wykorzystywanie ich złej sytuacji stawia wielu Europejczyków w tak samo złym świetle jak ISIS, które uchodźców morduje.

      Usuń
    3. Nie podniosłam żadnych argumentów, bo uważam, że pod taka wypowiedzią nie trzeba.

      Widziałam gdzieś dziś komentarz, że powinna w Internecie powstać jakaś ściana wstydu, gdzie wpisywałoby się wypowiedzi i nazwiska ich autorów. Osobiście dodałabym adresy zamieszkania i numery telefonów.

      Usuń
    4. A czemu nie zdjęcia?

      Usuń
  4. Anonimowa ostatnio przeczytała "Czystą białą rasę. Cesarskie konie i wojna..." i okazała się to lektura bardzo a propos niestety. Anonimowa ma ściśnięty żołądek i skuliła się w sobie tak w ogóle, nie tylko z powodu własnego rodzicielstwa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj Pratchetta. To zawsze dobrze robi na rozterki.

      Usuń
  5. Juz nie potrafie powiedziec jak tu trafilam, pewnie przez Dorke, ale dobrze, ze trafilam akurat teraz na te notke.
    Chapeau bas za takie poglady!!!
    Mnie juz rece opadly nie raz, bo nawet jak cos takiego napisze to sie zaraz odzywaja glosy, ze nic nie wiem bo mieszkam w Ameryce. Nie moge zrozumiec i chyba nie chce zrozumiec dlaczego moi rodacy sa tacy oziebli i tacy zapatrzeni tylko w siebie. Skad ta znieczulica? a przeciez sami chcemy, zeby swiat nas przyjmowal zawsze i wszedzie z otwartymi ramionami.
    Dziekuje Ci bardzo za te notke i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, co Ty tam możesz wiedzieć, jak mieszkasz w Ameryce ;))))

      Cześć, Stardust. Fajnie, że wreszcie jesteś.

      Usuń
  6. Jeśli wiesz, żadne statystyki więcej łez nie wycisną. Choć liczba ogromna. Przerażająco. Myślisz - "I co ja mogę z tym zrobić?" Niby nic. Bo nie adoptujesz, nie przygarniesz, nie wydrzesz wykorzystującym z łap. Ale. Możesz nie powtarzać bzdur, że sami zdrowi, młodzi mężczyźni. Możesz zapytać dziecko w szkole, jak ma na imię ta nowa koleżanka/nowy kolega z Syrii/Iranu/Afganistanu i ukłonić się jej/jego mamie. Usiąść obok niej na zebraniu. Pomóc wypełnić formularz, wymienić się numerem telefonu. To tak niewiele, a sprawi, że ona - oni będą widzieli co najmniej o jedną parę wrogich oczu mniej. I kiedy - nie daj Boże - znajdą się w jakiejś bardzo niefajnej życiowej sytuacji (choroba, pobyt w szpitalu, nieoczekiwana nagła zmiana mieszkania) i obdarzą cię zaufaniem, przez chwilę poczujesz się jakbyś ratowała/ratował komuś życie. To nie megalomania. Trudno znaleźć w obcym kraju kogoś, kto stanie się jak rodzina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie powiedziane, Dorotko. Dziękuję.

      Usuń
  7. A ja się nie zgadzam z uogólnianiem typu "To my, Europejczycy, wykorzystujemy je, gwałcimy, kradniemy i zabijamy." Jestem Europejką i nikogo nie wykorzystałam, nie zgwałciłam, nie okradłam, nie zabiłam. Sprawcy tych zbrodni to konkretne osoby i rozciągając ich odpowiedzialność na wszystkich mieszkańców kontynentu - wśród których jest też wiele porządnych, wrażliwych i pomocnych ludzi - dajemy tylko argument do ręki tym, którzy uogólniają w drugą stronę "to Muzułmanie sieją terror, gwałcą Europejki, wykrwawiają własny naród, żerują na socjalu bogatego Zachodu, ponieważ Muzułmanie są źli" itp. itd. Moim zdaniem takie uogólnianie podsyca złe emocje zamiast konstruktywnych działań, takich jak pomoc potrzebującym i ścigania przestępców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że o tym piszesz. Bo gdy coś paskudnego dzieje się w Europie, to Europejczycy są jednostkami. Ale islamiści źli jako całość.

      I jeszcze jedno - nikogo nie zgwałciłaś, nie okradłaś, nie zabiłaś. Ale wiesz. I tolerujesz.

      Usuń
    2. Skąd wiesz, że toleruję? Bo "Europejczycy tolerują"? ;)

      Usuń
    3. Bo piszesz: ja nikomu nic nie zrobiłam ;)

      Wiesz, że ja się nie chcę wcale z Tobą kłócić, prawda? Mam tylko w planie być drzazgą w dupie, hehe.

      Usuń
  8. Ja się tylko obawiam, że handlem dziećmi uchodźców mogą się też trudnić islamiści, nie tylko europejczycy. I tym bardziej trudno to opanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze, co mnie drażni, to jest sformułowanie "islamiści". Kto to są "islamiści"? Jeśli wyznawcy islamu, to czy nie mogą być europejczykami?
      Druga rzecz,która mnie drażni, to podsumowanie, że jak "islamiści", to trudno taki proceder opanować. My go nie możemy opanować jako Europa, na własnym podwórku, w wykonaniu własnych obywateli. Może tym się martwmy najpier, zwłaszcza że sugerujesz, jakoby było łatwiejsze.

      Ludzie, ja do Was piszę różne rzeczy właśnie po to, żebyście rzestali myśleć rasistowskimi kategoriami. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy nie robią tego ze złej woli, ale to nikogo nie usprawiedliwia. Dostęp do wiedzy jest dziś tak ułatwiony, że można ją zdobywać nieomal bez poświęcenia.

      Usuń