20 lutego 2016

2232

Grupa lepszych haseł.

Zuzanna: Już nie umie się przepchnąć między szczebelkami w bramie.
Łoterloo: Też zauważyłam.
Zuzanna: Tuczenie psa - mission completed.

Prezes: Przylałbym ci, ale przecież nie mogę, bo ona się patrzy.

Łoterloo: Musimy zabić psa.
Prezes: Dlaczego?
Łoterloo: Bo już nie możemy zwrócić go do schroniska.
Prezes: Możemy zapomnieć.
Łoterloo: Czego zapomnieć?
Prezes: Że przywiązaliśmy go do drzewa w lesie.

Łoterloo: Włóż syfy do szuflady z workami.
Prezes: Jakie syfy?
Łoterloo: Aromatyczne psie przekąseczki*.

Łoterloo: Co on znowu żre za świństwo?
Prezes: Znalazł mocno nieświeżego ślimaczka.
Łoterloo: A ja w naiwności swojej myślałam, że je kamienie.
Prezes: Bynajmniej.
Łoterloo: Jednak w tym punkcie wychodzi wyższość kotów nad psami.
Prezes: Jak pies osiągnie wyżyny swoich możliwości, to trafia do punktu, od którego kot zaczyna.

Pomysł z karmą w plastikowej butelce jest genialny (dziękujemy). Ok. 45 minut spokoju, chociaż głośno, niestety.

Leśniewski znów zjadł kocie gówno. Rozkoszował się nim w wiatrołapie pod naszą nieobecność i musiała być to przeciągająca się uczta bogów, bo ślady objęły pół podłogi.

Niedługo będziemy musieli kupić nowy drapak dla kotów. Taki duży, wielopiętrowy. Nie, koty go nie zniszczyły, skąd.



* Póki co, wędzone żołądki wołowe nie biorą jeńców.

14 komentarzy:

  1. Zamiast nowego drapaka musisz opracować wieżowiec z kuwetami, pies się nie wdrapie, a kotom rybka jak wysoko srają. Pomysł z przyciąganiem drzew z lasu przy pomocy Lesisława pyszny. Uwaga! Sprawdź (przy pomocy Prezesa) czy nie padł jakiś kret lub inny ssak pomniejszy w ogrodzie, wytarzany w padlinie pies jest szczęśliwszy od psa pożerającego ślimaki ekstremalnie sfermentowane. Wiem, bo właśnie wyprałem Miśkę. Womitując pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies się nie wdrapie? Jeszcze nie znasz TEGO szatana.

      Usuń
  2. Utwierdzam się w postanowieniu, że poprzestanę na kotach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdaniem większości znanych mi psów kocia czekolada tylko odrobinę przegrywa pod względem smakowym z ludzką czekoladą. Strzeżcie się na spacerach w lesie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasze tez wsuwaja "ciasteczka" az im zwirek z kuwety w zebach chrzesci i nie ma na to sposobu. No,chyba,ze sie zdazy przed psem zwinac kupe,ale zazwyczaj ktoras juz waruje i czeka,zanim kot zdazy sie zalatwic.Na razie sie ciesz,ze sie nie tarza :) W gownie pewnie nie bedzie mial okazji poza spacerami,ale w jakiejs zdechlej myszy?:)Albo w kreciku?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, że nikt z Was nic na te tematy nie mówił ZANIM wzięliśmy psa.

      Usuń
    2. Gdzieś widziałam film z kocimi miskami z anty psim zabezpieczeniem. Kotek ma obróżkę, podchodzi do miski, miska wykrywa kotka i podnosi klapkę, kotek spożywa, idzie sobie, miska zamyka klapkę.

      Usuń
    3. U nas w czasie, gdy kotek spożywa z cudem otwartej miski, piesek spożywa karmę, miskę oraz kotka.

      Musiałby chyba być z tytanu i otoczona drutem kolczastym.

      Usuń
  5. Buahaha,pomyślałby kto, ciemiężcy :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znęcamy się z wyjątkowym okrucieństwem.

      Usuń
  6. co do konsumpcji kocich "przysmaków" to nie wiem czy to pomoże ale jeśli chodzi o tarzanie się w "przysmakach" maści wszelakiej to mojej Lalce (jamnik to był) pomagało podanie raz na jakiś czas mieniącej się kolorami w odcieniach zieleni wołowiny - cienki i malutki plasterek wołowiny kładło się na talerzyku i czekało aż przybierze pożądany efekt kolorystyczny i węchowy (fuj) a potem się to gadzinie dawało do zjedzenia i był spokój na jakieś pół roku, jak zaczynała wykazywać niezdrowe zainteresowania "pysznościami" trawnikowymi, następowała powtórka z rozrywki - o tym frykasie dla zwierzyny powiedział nam leśniczy - podobno psy nie wytwarzają flory bakteryjnej w żołądku i jest im to potrzebne do trawienia ale żeby nie było ja się nie znam, weteryniarz nie jestem i mojemu psu to nie szkodziło przeżyła z nami prawie 20 lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś wspominał o śmierdzącym serze. Myślę, że miało to coś wspólnego.
      Pomysł niegłupi, mamy ogród, nie trzeba świństwa hodować w domu.

      Usuń