1469

Uwielbiam.

Wracam do domu po pracy, a tu posprzątane, wszystko pięknie pachnie, obiad ciepły (i cóż, że większość obiadu wykonałam wczoraj, ale reszta się zrobiła) i pokojowa atmosfera. Chwilo trwaj. W dodatku, z uwagi na pińcet przebiegów do budynku nr 3, jest plan, że te 10 kilo, co je mam w zapasie, ktoś przejmie w ciagu dwóch tygodni. I nie mam w pokoju radia. Wreszcie nikt mnie nie zmusza do słuchania czegokolwieka w godzinach pracy.

Jako bonus - satysfakcja gwarantowana: wyszłam o 15.00. A ciało pracownicze pozostało na posterunku. Dziubiąc. Co? Że wredne? Tylko jeśli się nie zna kontekstu. Bo było dziś tak.
- Wysłałeś do szefa jeden artykuł z poprzednich ośmiu. A mówił, że masz je przecedzić pod względem przydatności.
- Tak. Wysłałem jeden.
- Ale wcześniej dałeś mu osiem. Czy mam rozumieć, że siedem było nie na temat*?
(Cisza).
- Poszukaj jeszcze jakichś materiałów. Przecież wiesz, że to go nie satysfakcjonuje.
- Nie umiem znaleźć nic więcej. Jak umiesz, to mu znajdź.


To jak? Teraz się rozumiemy? Sądzę, że ilustracja graficzna jest stosowna do moich wcześniejszych notek o irytacji. Mam takie nieodparte wrażenie, że niektórzy w najbliższych tygodniach zamieszkają w robocie. Ja? A skąd! Ja się wyrabiam. Natomiast podział obowiązków jest ściśle uzależniony od umiejętności przystosowania się. Zrozumie, że pracujemy zamiast markować? Będzie wychodził do domu, jak wszyscy. No, chyba że lubi płacić czynsz za zamieszkiwanie roztoczy. Proszę uprzejmie.

PS Owszem, umiem. Mimo że byłam tam pierwszy dzień. Znalazłam dwanaście. W ciągu godziny.


* Czyt. Na odczepnego - żeby wyglądało, że pracuje. Tylko efektu żadnego.

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Tak właśnie wyglądam. Wypisz-wymaluj, jak na załączonym obrazku.

      Usuń
  2. znaczy się jesteś szefową tak ? jeśli tak to ja Ci powiem że uwielbiam wymagających szefów !!! i ruch w interesie - dogadałybyśmy się w mig ! a fotka cudna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka behawioralna skłonność. To ja przepraszam.

      Usuń

Prześlij komentarz