1502

Przepraszam bardzo - czy ktoś byłby uprzejmy powiedzieć mojemu szefowi, że gdy ja jestem WSZĘDZIE, to nie ma mnie TU? A jeśli mnie ma mnie TU, to - z przykrością stwierdzam - ani artykuł, ani książka same się nie piszą? Owszem, również uważam to za obrazoburcze, ale takie są realia.
I oczywiście rozumiem, że istnieje konieczność wciągnięcia mnie we WSZYSTKO. Ba! Ja nawet jestem z tego dumna i zwyczajnie się cieszę, że szef tak dba, żeby budować moją pozycję. Lecz czy na pewno musi to być robione z AŻ TAKĄ intensywnością?

Hasło dnia.
- Oto 25 tematów wykładów, które macie napisać - informuje szef zebrany zespół. - Gdybyście mieli jakiekolwiek problemy techniczne, Joanna* udzieli wam wszelkiej pomocy.

Kuluarowa reakcja Loży Szyderców.
- Joanno, w czym możesz mi pomóc?
- Obecnie mogę cię złoić kijem, żebyś zagęścił ruchy. Pasuje**?


* Zwracam łaskawą Państwa uwagę, że nie "pani magister".
** Joanna jest z natury wredna, złośliwa i sarkastyczna.

Komentarze

  1. Szef pokłada wielkie nadzieje,ze ruszysz z posad bryłę, czy jak?
    A napisać na kiedy,na wczoraj,czy w jakimś przyzwoitym terminie? A tematy fajne?

    Uważaj co mówisz, łojenie kijem może się spodobać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, pokłada. Ale nie daje mi pracować, gdyż obecnie zajmuje mnie bywaniem.

      Im się wszystko podoba. Niewybredni tacy.

      Usuń
  2. Liczmy, że się w końcu znudzi i da Ci spokojnie pracować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Złoić kijem. Mhm... kusząca perspektywa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę też bez wiedzy delikwenta, przestawić na kawę bezkofeinową.

      Usuń

Prześlij komentarz