2 września 2014

1883

Kot nie ma robaków podstawowych.
Nie ma lamblii.
Być może nie ma też bakterii, bo jest po antybiotykoterapii.
Za to ma łysą dupę. Z dnia na dzień coraz bardziej.

Co nam pozostaje? Wirusy, grzyby, guz, perforacja jelita, niewłaściwe działanie jakiegoś organu. Czy kot może złapać pseudomonas z okazji wyrywania zębów? Kratery były potężne, szyte, ale zagoiły się koncertowo. Pseudomonas to jedyne antybiotykoodporne gówno, które przychodzi mi do głowy.
Perforacja chyba nie, bo byłoby więcej objawów.
Badania wątrobowe i nerkowe przeszła koncertowo. Pozostaje trzustka. Trzustkowe robimy w sobotę o 9:00, dołożymy do tego wszystko, co się tylko da, próbka i tak idzie do laboratorium, bo to już wykracza poza zakres badań, które lecznica robi samodzielnie.
Na grzyby trzeba mieć stolec w miarę jałowy - nie mam pomysłu, jak to zrobić.
Może USG?

Czy jest na sali weterynarz? Miałby ktoś chęć podrzucić jakieś pomysły? Poza kupami i łysodupstwem (co jest najpewniej wynikiem kup) kot jest w stanie kwitnącym. Żre jak stary, wesolutko sobie krąży, inne koty dyscyplinuje umiarkowanie (jak na kota), bezustannie robi propozycje, żebyśmy się wszyscy zamiziali na śmierć. Po prostu kwitnie.

Co to może być, do jasnej cholery?!

25 komentarzy:

  1. Znam przypadek kota, który sobie do łysego wylizał futro w okolicach wewnętrza tylnych łap. Wyglądało jak ogolone maszynką, bardzo skrupulatnie. Lekarze mówili, że to się zdarza, że może stres, może niewiadomoco. Ale przeszło, odrosło, kot ma się dobrze, choć wielokrotnie już podejmował próby samounicestwienia.

    nic innego mi się nie kojarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nam chodzi przede wszystkim o rozwolnienie i krew w kale.

      Usuń
  2. a wiesz że na trzustkę to kupon musi być dostarczony w ciągu 2 godzin o wykupienia ? wiem bo robiliśmy takowe , mam nadzieję że kot wydobrzeje w sensie że obrośnie bo piszesz że kwitnie

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie pomogę bo się nie znam, ale trzymam kciuki by się wyjaśniło. Lepiej znać wroga, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezwzględnie. Przynajmniej można coś robić.

      Usuń
  4. Pojęcia nie mam. Małe kurczaczki miały sraczkę i łyse dupki z braku witaminy D, ale stąd do kota daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idziemy do maila. Zapraszam.
      Adres znajduje się w profilu użytkownika.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też stawiam na alergię, ale ja nie weterynarz, wiec sobie mogę... Trzymam kciuki za rozwiązanie problemu!

      Usuń
    2. A ja stawiam na grzyba. Nie ujawniałam, żeby Was nie zasugerować. Podpowiedzi forumowe też stawiają na grzyba. Moja przyjaciółka - epidemiolog - też stawia na grzyba.

      Usuń
  6. Ojej :( Ja mam kota od 9 lat, ale chyba trafiłam na jakiś szczęśliwy egzemplarz, bo oprócz jednego przypadku z zapaleniem gardła, to w ogóle (odpukać) nie choruje, więc tematyka całkiem mi obca. Trzymam kciuki za kiciusia, a jak się wyjaśni co to było, to będę wdzięczna za informację na blogu. A nuż w przyszłości (odpukać po raz drugi) przyda się taka wiedza. Anonimowa Czekolada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zośka ma 9 lat. Wcześniej była rydz :)
      Ja nie straszę, no co Ty. Stwierdzam fakt po prostu.

      Usuń
  7. Biedna kocinka i jej dupcia. Powodzenia w odnalezieniu przyczyny. Mogą to być przyczyny jakiejś alergii na lek,który brała,albo odwrotnie przewitaminizowanie? Ale gdybać to sobie można..
    a na te kupy luźne to podobno gotowana marchewka, kiedyś na forum kocim czytałam, że pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się karmi kota marchewką?!

      Usuń
    2. Papkę się robi albo kot sam zjada,albo trzeba sposobem kombinować,aczkolwiek mój Ryszard to nawet kawałek gotowanej pokrojonej z zaskoczenia i z łakomstwa pożre.
      zaraz poszukam,może znajdę coś na ten temat.

      Usuń
    3. http://www.vetopedia.pl/article201-1-Biegunka_u_kota.html tylko cos takiego znalazłam,

      Usuń
    4. Dzięki, Dorotko. Przestudiuję z uwagą.

      Usuń
  8. Miałam kota, który zlizał futro z łap tylnich i dolnej części brzuszka, ale nie zdiagnozowano powodu. Po kilku miesiącach po prostu przestał wylizywać i przeszło. Drugi kot ma co jakiś czas krew ze śluzem w kupie, dostaje na to antybiotyk w zastrzykach i kuweta wraca do normy. Bo kot też cały czas w swojej normie i na chorego nie wygląda. Pomiziaj ode mnie swojego chorowitka i powiedz żeby się nie wygłupiał. Kot to mądra bestia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomiziam.
      Codziennie jej to mówię, a ona ma to w poważaniu.
      Nie będzie jej tu byle kto! Pffff...

      Usuń
  9. Grzyb. Po antybiotykoterapii duze szanse na grzyb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę, zaprę się kopytami. Albo dadzą przeciwgrzybicze, albo terror.

      Usuń
  10. A może z tęsknoty za Zuzią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, to też może być powód, Aczkolwiek nie sądzę, bo Zuzia często wyjeżdża i Zośka jest przyzwyczajona. Po prostu przenosi wtedy emocje na mnie, a ja staram się sprostać, więc Edek jest obrażony.
      Życie...

      Usuń