4 września 2014

1887

Prezes mówi, że w jego firmie wiadomości, które otrzymują pracownicy, dzielą się na:
1. confidential,
2. more confidential,
3. jeśli to przeczytałeś, wyjedź windą na najwyższe piętro i rzuć się z okna.

Podobno w sytuacjach, gdy partner pracownika robi dla konkurencji, można go zabić. Firma opłaca adwokata.

***

Jak donoszą niezależne źródła, po odejściu Prezesa z Zakładu dla Obłąkanych nastąpiło malusie trzęsienie ziemi. Mianowicie kładą jedną rzecz po drugiej. Trzymam go za ręce zębami i informuję, że owszem, może pomóc, ale najpierw musi wystawić fakturę i dać mi ją do ręki. A ja pójdę na pocztę i wyślę. Bo za darmo mogą se to posolić. I że z ogromną przyjemnością zobaczę go w roli niezależnego konsultanta, co to żadnej odpowiedzialności nie ponosi, a kosi.
Zaznaczam, że gdy mówię "niezależne źródła", to nie mam na myśli nikogo z wnętrza organizacji.

***

Opowieść Prezesa.
- Przyszła dziś laska i usiadła przy biurku obok mnie. W ciągu pięciu minut przypomniałem sobie, czym jest jedyna rzecz, która doprowadza mnie do szału w pomieszczeniach wieloosobowych. Chrupanie. Jabłko, jedzone przez Sebastiana, śni mi się po nocach.

Łoterloo zaciera rączki, gdyż od czternastu lat bezowocnie prosi: nie siorb.
Siorbnie?
Chrupnę.
Ach, jak ja lubię, kiedy ktoś dostarcza mi narzędzia!

15 komentarzy:

  1. :D :D :D Odkryłam tę metodę niedawno. I tak ze trzy dni temu przypomniało mi się, że moja babcia była pierwsza. A potem pogrzebałam dalej w pamięci i wyszło, że kodeks Hammurabiego w sumie powstał jeszcze wcześniej, bo w XVIII wieku i na tym samym był oparty - "oko za oko" itd. Następnie znalazłam ten kodeks na Wiki-cioci i oko moje zawisło na paragrafie 128, nie wiedzieć czemu. Zamierzam wynegocjować. Umowę.
    P.S. Oraz dojrzałam do tego, żeby się czasami anonimowo wypowiedzieć, ponieważ współrodzic inwigilację rozpoczął u mnie na lewym pasku - znaczy sprawdza, gdzie te ploty i o czym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niechże sobie czyta. Patrz, jak mu macham.
      .
      .
      .
      .
      O!

      Usuń
  2. Na prawym pasku, hi, hi, hi, ale ja mam skrzyżowaną lateralizację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się masz czym przejmować :)

      Usuń
    2. Lateralizacją? No co ty?
      Mam dwie prawe ręce :) Tylko oczy lewe, ale jakoś daję radę ;)

      Usuń
    3. To masz szczęście, bo ja mam lewą prawą nogę... ;>

      Usuń
    4. Ważne, żeby mieć mózg i umieć go używać. A tego Wam obu akurat nie brakuje :D

      Usuń
  3. To będzie koncert, koncert, koncert na dwa chrupnięcia i siorbnięcie. Urocze puzzle z forte i piano, zakończone być może fortissimo w wykonaniu całej orkiestry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakończone rozgłośnym pierdnięciem Karola.

      Usuń
  4. A jak pracownik przejdzie do konkurencji też trzeba go zabić? Pewnie conajmniej dwukrotnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to: przejdzie do konkurencji?! Wcześniej się dostaje delegację i znika bez wieści.

      Usuń
  5. Jeszcze możesz mu chrupać jak rurki od mleka nie wyczyści w ekspresie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoooo... jaki Ty pamiętliwy jesteś! DOBRZE!!! Bo mi umkło.
      (Zapisuje w notesiku: chrupać na okoliczność oklejonej rurki).

      Usuń
    2. Ha!
      Zawsze jak wycieram naszą rurkę to myślę o Tobie :)

      Usuń
    3. Oisaju... Komentarz, który mi się nasunął, kompletnie nie nadaje się do publikacji, więc milczę :D
      ....
      ...
      ....
      ...
      ....
      ...
      ..
      .

      Usuń